Ten włoski 15-latek zmarł na białaczkę. Jednak pozostawił po swoim krótkim życiu wielkie świadectwo wiary i umiłowania Eucharystii. Właśnie dlatego intronizacja jego relikwii miała miejsce podczas Mszy św. z udzieleniem sakramentu bierzmowania młodzieży parafii katedralnej.
– Dzień i okazja nie były przypadkowe – podkreśla proboszcz katedry ks. Robert Kristman. Zaznacza też, że w katedrze jest wiele relikwii świętych, m.in. św. Rity, św. Jana Pawła II, św. Szarbela, św. Wojciecha i św. Stanisława. – To cząstka materialna kogoś, kto żył, wierzył, modlił się i pracował, wyznawał swoją wiarę czy cierpiał. Święci są dla nas wzorem, przykładem. Ich świętość wielu pociąga – podkreśla ksiądz proboszcz. Zaznacza jednak, że w naszym życiu nie chodzi o kopiowanie ich postawy. Trzeba też pamiętać, że w kulcie świętych tak naprawdę wielbimy Boga za to, że daje ludziom łaskę szczególnego życia i świadectwa. – Każdy z nas ma swoją drogę świętości – dodaje.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Myśl o sprowadzeniu relikwii św. Carla zrodziła się z troski o wychowanie młodego pokolenia. – Patrzymy dziś na młodych ludzi z nadzieją, ale też z niepokojem. Kiedy patrzymy na Carla, widzimy normalnego chłopaka, który miał swoje plany życiowe, miał swoje pasje, a przy tym potrafił to wszystko ukierunkować ku Bogu. Kiedy odchodził, powiedział, że umiera szczęśliwy, dlatego że nie zrobił nic, co by się nie podobało Bogu. W ustach nastolatka takie słowa wzbudzają zachwyt i wzruszenie – przypomina ks. Kristman.
Warto też podkreślić, że świętość to łaska od Boga. – Rodzice Carla nie byli praktykujący, wręcz można powiedzieć, że byli daleko od Boga. Co ciekawe, to niania z Polski wprowadziła Carla w świat wiary, aby potem on wprowadził rodziców w świat wiary, zwłaszcza mamę. To pokazuje, że Bóg ma swoje metody – dodaje ks. Robert.
Co ważne, działanie Boga widać jeszcze w innym wymiarze – w świadomości i głębi wiary. – Jego życie pokazuje, że przyjął dary Ducha Świętego, że On go prowadził, uzdolnił, dał łaskę mądrości, że w jego życiu dokonał niesamowitych rzeczy. On uległ natchnieniom Ducha, dlatego dziś wspominamy go jako świętego – przypomina.
– Cieszymy się, że te relikwie otrzymaliśmy. Z Asyżu przywiózł je ks. Artur Jaguszczak z grupą wiernych. Oczywiste dla nas się stało, że najlepszym momentem na ich wprowadzenie będzie właśnie uroczystość Zesłania Ducha Świętego i dzień bierzmowania młodzieży. Wierzymy, że obecność relikwii pomoże młodych otworzyć się na działanie Ducha Świętego – kończy ksiądz proboszcz.
Carlo Acutis był normalnym nastolatkiem. Lubił biegać i grać w piłkę, fascynowały go komputery i nowe technologie. Uwielbiał zwierzęta. Była jednak taka rzecz, która bez wątpienia wyróżniała go spośród innych dzieci: jego niezwykła pobożność (choć nie pochodził z rodziny mocno wierzącej). „Być zawsze zjednoczonym z Jezusem – oto mój plan na życie” – tymi słowami Carlo Acutis określił cechy charakterystyczne jego krótkiego istnienia. Był też wrażliwy na potrzeby innych. Zaprojektował kilka wystaw multimedialnych, z których najsłynniejsza jest ta poświęcona cudom eucharystycznym (w tym także cudowi w Legnicy). Krótko po zdiagnozowaniu u niego ostrej białaczki szpikowej, zmarł 12 października 2006 r. Carlo Acutis został beatyfikowany 10 października 2020 r. w Asyżu. 7 września 2025 r. został kanonizowany.





