O sprawach trudnych nie należy milczeć. Nie należy też ulegać emocjom. Warto rzetelnie mówić o przeszłości, nawet jeśli ta opowieść może wywołać dreszcz na skórze czytelnika. Taka jest najnowsza książka Moniki Odrobińskiej, w której autorka opowiada historię dzieci ocalałych z rzezi wołyńskiej.
My, dzieci Wołynia to pięć poruszających historii osób, którym odebrano nie tylko dzieciństwo – spalono im, i to dosłownie, cały świat, w którym się urodziły i w którym żyły. Autorka na podstawie rozmów z pięcioma osobami ocalałymi z tej niewyobrażalnej zbrodni ukazuje świat, którego już nie ma. Rozmówcy Odrobińskiej wracają pamięcią do emocji dzieci – zdziwienia, strachu, niepojętej dla nich wtedy nienawiści. Właśnie to napięcie między niewinnością a brutalnością sprawia, że książka uderza najmocniej. Widać w niej wyraźnie, jak pamięć o Wołyniu funkcjonuje w rodzinach ocalałych. Dla bohaterów tej publikacji było to tabu przez całe dziesięciolecia – temat przechowywany „po cichu”, często nieporuszany nawet wobec dzieci i wnuków. Dopiero starość przynosi potrzebę opowiedzenia historii, która nie mieści się w szkolnych podręcznikach ani w uproszczonych narracjach o „trudnych relacjach polsko-ukraińskich”.
Odrobińska nie pozwala czytelnikowi „zamknąć sprawy” – to literatura, która zostaje w człowieku długo po odłożeniu książki. Można odnieść wrażenie, że autorka stara się przywrócić świadectwom nie przemoc, ale godność; nie dramat, ale prawdę. Tę najprostszą, najbardziej ludzką. My, dzieci Wołynia to jedna z tych publikacji, które stanowią pomost między historią a pamięcią – i przypominają, że obie są sobie nawzajem potrzebne. Nie tylko w Polsce. Nie tylko dziś.
My, dzieci Wołynia. Historie małych ocaleńców
Monika Odrobińska
Wydawnictwo: Księży Młyn Dom Wydawniczy
Książka do nabycia:
ksiegarnia.niedziela.pl
tel. 34 324 36 45
ksiegarnia@niedziela.pl
Pomóż w rozwoju naszego portalu



