W gościnnych progach klasztoru Sióstr Urszulanek odbył się pierwszy Dzień Pustyni dla Wrocławia. 250 osób wyruszyło na pustynię swojego serca razem ze Słowem Bożym. Spotkanie w ciszy polegające na wsłuchiwaniu się w Słowo Boże metodą lectio divina poprowadził salwatorianin ks. Krzysztof Wons, kierownik duchowy i rekolekcjonista, dyrektor Centrum Formacji Duchowej w Krakowie. Punktem kulminacyjnym dnia była Eucharystia, której przewodniczył bp Maciej Małyga.
Lectio divina to metoda modlitewnego czytania Pisma Świętego. Z języka łacińskiego oznacza „Boże czytanie”, bo jest szukaniem i znajdowaniem Słowa w słowie. Lectio divina ma swoje ściśle określone etapy: Lectio – co mówi tekst sam w sobie; Meditatio – co mówi Bóg do ciebie;
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Oratio – co mówisz ty Bogu; Contemplatio – twoja cisza w Bogu; Collatio – dzielenie się tym, co przeżyliśmy podczas spotkania ze Słowem, gdy Lectio divina przeżywane jest we wspólnocie. To bardzo stary sposób modlitwy chrześcijan, obecny w różnych epokach i miejscach.
Reklama
– Weszliśmy w doświadczenie Wielkiego Postu przez posypanie głów popiołem. Chcemy opuścić nasz wygodny Egipt, gdzie są garnki pełne mięsa, ogórków i cebuli, ale wiemy, że to nie jest nasz dom, przestrzeń, gdzie jesteśmy wolni i bezpieczni. Dlatego wychodzimy na pustynię, ku Ziemi Obiecanej, ku wolności w Chrystusie – mówił na początku spotkania ks. Adam Łuźniak. Jak podkreślał, Wrocław czekał na dzień pustyni z utęsknieniem. To czas wyciszenia, skupienia i doświadczenia bliskości Boga: – Żyjąc w wielkim mieście, w zaganianiu, w pędzie codziennych, licznych obowiązków dajemy sobie szansę na chwilę zatrzymania, aby przeżyć osobiste spotkanie z Bogiem w Jego Słowie.
– Najważniejsze dzieje się w waszych sercach, kiedy wsłuchujecie się w serce Boga. „Czytaj serce Boga w słowach Boga” – tak mówił św. Grzegorz Wielki – przekonywał ks. Krzysztof Wons.
Wskazywał, że do usłyszenia słów Boga potrzebujemy ciszy: – Cisza to najbardziej płodne miejsce. Cisza jest łonem dla słowa. W ciszy Bóg stwarzał świat w rytmie słowa. W ciszy począł się Jezus, w ciszy się urodził. W ciszy umierał na krzyżu – świat nie miał zielonego pojęcia o tym, co dzieje się na Golgocie. I w ciszy Chrystus zmartwychwstał. Najważniejsze wydarzenia naszego życia powinny dokonywać się w ciszy, ale w ciszy z miłości dla Słowa Bożego.
Salwatorianin tłumaczył uczestnikom spotkania, że Bóg wyprowadza nas na pustynię, by mówić do naszego serca, by oczyszczać nasz wewnętrzny bałagan. Bo Słowo Boże wyprowadza z chaosu: – To Słowo ostatecznie może wyprowadzić twoje życie z chaosu, twoje myśli, twoje uczucia, emocje, wszystko czym żyjesz wyprowadza z chaosu. Wierzmy w moc Słowa.
Ks. Wons uwrażliwiał na ogromną miłość i pokorę Boga wobec nas. – Bóg nieogarniony, niepojęty, wszechmocny, którego kosmos pomieścić nie może, zechciał zamknąć się dla nas w literze. Bóg chciał stać się dla nas czytelny, byśmy lepiej zrozumieli Jego wielką miłość do nas – podkreślał i tłumaczył, że chrześcijanin nie może nie czytać Biblii: – Otwierasz Biblię i widzisz, że Bóg jest otwarty na ciebie. Otwierasz Biblię i słyszysz bicie serca Boga. Otwierasz Biblię i czytasz, jak Bóg cię kocha, jak Mu zależy na tym, żeby do ciebie dotrzeć.




