Reklama

Strefa Chwały Opole

Dni Kultury Chrześcijańskiej

2018-10-31 08:30

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 44/2018, str. IV

Ks. Adam Stachowicz
Koncert Macieja Miecznikowskiego

Przez kilka dni Tarnobrzeg stał się stolicą kultury w diecezji. W połowie października po raz pierwszy obchodzono Diecezjalne Dni Kultury Chrześcijańskiej. Odbywały się one pod honorowym patronatem bp. Krzysztofa Nitkiewicza. Przez kilka dni zaplanowano spotkania naukowe, spektakle teatralne, warsztaty artystyczne, zawody sportowe i koncerty muzyczne

Organizatorem przedsięwzięcia był Klub Inteligencji Katolickiej im. Brata Alberta. – Podjęliśmy się zadania zorganizowania dni, które mają za zadanie promowanie szeroko pojętej kultury połączonej z wartościami ewangelicznymi. Układając program, staraliśmy się zaoferować każdej z grup wiekowych i społecznych jakieś ciekawe spotkanie, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Jest to wydarzenie o zasięgu diecezjalnym, dlatego zapraszamy na kolejne spotkania osoby nie tylko z Tarnobrzega i okolic, ale z całej diecezji – podkreślała Ewa Lipińska-Mikrut, prezes Klubu Inteligencji Katolickiej.

Promieniowanie ojcostwa

Dni Kultury Chrześcijańskiej rozpoczęły się obchodami ku czci bł. Wincentego Kadłubka w Sandomierzu. Dzień ten upływał pod hasłem: „Promieniowanie ojcostwa”. Wieczorem w kościele Miłosierdzia Bożego w Tarnobrzegu odbyła się modlitwa różańcowa w intencji nauczycieli i pracowników oświaty. Następnie po Mszy św. uczniowie Szkoły Podstawowej nr 9 w Tarnobrzegu zaprezentowali spektakl o charakterze patriotycznym „Róża polska”.

Kolejny dzień rozpoczęły mini warsztaty pisania ikon z modlitwą uwielbienia. Odbywały się one w kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Tarnobrzegu, a prowadziły je siostry ze Wspólnoty Niepokalanej Oblubienicy Ducha Świętego z Jastkowic. Również przy kościele na Serbinowie w sali teatralnej uczniowie z parafii Chrystusa Króla w Tarnobrzegu odegrali przedstawienie „Św. Stanisław Kostka – patron dzieci i młodzieży”. Z tej okazji podsumowano prowadzony konkurs wiedzy o św. Stanisławie Kostce i wręczono nagrody. Na zakończenie odbyła się projekcja filmu: „św. Jan Paweł II”.

Reklama

W 40. rocznicę wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową w Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II odbył się turniej piłki nożnej. W ten sam dzień, w innej części miasta, w kościele św. Barbary zaprezentowano wystawę o kard. Adamie Kozłowieckim SJ – misjonarzu Afryki. Podejmując tematy misyjne uczestnicy modlitwy różańcowej w świątyni odmawiali ją w różnych językach. Można było również wysłuchać poezji oraz śpiewu cerkiewnego i gregoriańskiego.

Wątki historyczno-patriotyczne

Miłośnicy historii zgromadzili się w Muzeum Historycznym Miasta Tarnobrzega. Tam to historyk prof. Tadeusz Zych przedłożył wykład: „Kościół tarnobrzeski na drogach do Niepodległej”.

– Prelegent przybliżył zebranym działania Kościoła i duchowieństwa na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i obrony tożsamości narodowej. Mówca podkreślił, że Kościół katolicki stał zawsze na straży tradycji i języka polskiego. Utrzymywał narodową świadomość i kształtował system wartości. Księża byli też prawdziwymi liderami przemian społecznych oraz walk wyzwoleńczych. Prof. Zych zatrzymał się między innymi na osobie ks. Bartłomieja Hędrzaka. Wspomniany był również ks. Damian Węgiel, ks. Eugeniusz Okoń, ks. Józef Sobczyński i ks. Franciszek Serafiński. W drugiej części spotkania ks. Andrzej Rusak, dyrektor Muzeum Diecezjalnego, zaprezentował propozycje herbu Diecezji Sandomierskiej – informuje ks. Tomasz Lis, rzecznik Kurii.

Rola mediów

Gościem Dni Kultury Chrześcijańskiej był Marcin Przeciszewski, prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej. Podczas spotkania z młodymi mówił on o roli i zadaniach mediów w Kościele oraz misji osób świeckich we współczesnym świecie.

– Spotkanie z dziennikarzem katolickim i obecnie prezesem Katolickiej Agencji Informacyjnej odbyło się w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Tarnobrzegu. W spotkaniu wzięła udział młodzież z liceum katolickiego oraz studenci tarnobrzeskiej uczelni. Marcin Przeciszewski, mówiąc o współczesnej sytuacji mediów, wskazał na podstawowe zagrożenia, z jakimi się spotykają: komercjalizacja, tabloidyzacja, banalizacja i upolitycznienie. Podczas swojego wykładu dużą uwagę poświęcił sprawie Internetu i sieci społecznościowych, rozmawiając z młodymi czy niosą one dobrodziejstwo, czy stają się zagrożeniem. Spotkanie zakończyła dyskusja – relacjonuje ks. Tomasz Lis.

Wieczorem w kościele na Serbinowie odbyło się nabożeństwo różańcowe, podczas którego główną intencją była modlitwa o powołania i za powołanych.

Przedostatni dzień tarnobrzeskich spotkań zakończyli młodzi artyści z Teatru Amatorskiego działającego przy Tarnobrzeskim Domu Kultury. Podczas wieczoru poetycko-muzycznego wystawili oni spektakl pt. „Ojczyzna – kiedy myślę ...”. Zebrani mogli również posłuchać gry organowej w wyknaniu Mariusza Rysia.

Podsumowanie modlitewno-muzyczne

Ostatni dzień rozpoczął się od promowania książki katolickiej na kiermaszu, który odbył się w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Michała Marczaka. – Dzięki współpracy z Wydawnictwem Diecezjalnym i Drukarnią w Sandomierzu odwiedzający kiermasz mogli wybierać w szerokiej ofercie książek katolickich dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Uczestnicy kiermaszu sięgali po książki znanych autorów i nowości oraz pozycje wydane w związku z obchodami 200-lecia Diecezji Sandomierskiej. Dużym powodzeniem cieszyły się książki dla dzieci wydane w oryginalnej i ciekawej formie – zaznacza ksiądz rzecznik.

Wieczorem Dni Kultury Chrześcijańskiej podsumowała Msza św. w kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy na Sarbinowie, której przewodniczył ks. Jan Biedroń, proboszcz parafii. Na zakończenie Eucharystii bp Krzysztof Nitkiewicz podziękował organizatorom Dni Kultury Chrześcijańskiej. – Ta kultura nas ukształtowała, na niej wyrośliśmy. Możemy być z tego dumni, a jednocześnie należy z niej dalej czerpać i ją szerzyć. Nie ma skuteczniejszego środka na truciznę różnych współczesnych ideologii. Nie istnieje lepsza koncepcja życia niż ta, jaką ukazuje nam Chrystus – powiedział Biskup Ordynariusz.

Zwieńczeniem Dni Kultury Chrześcijańskiej był koncert Macieja Miecznikowskiego pt. „Wyśpiewać 100 lat niepodległości”. Koncert był nie tylko występem solowym artysty, ale udało mu się wraz z zebraną publicznością wykonywać znane piosenki żołnierskie, religijne i patriotyczne.

Tagi:
dni kultury chrześcijańskiej

W roku Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka

2018-11-14 11:44

Mariusz Krzysztofiński
Edycja zamojsko-lubaczowska 46/2018, str. II

W Lubaczowie odbył się XXXII Tydzień Kultury Chrześcijańskiej. Wśród zaproszonych gości był Mariusz Krzysztofiński, który w poniedziałek 5 listopada w konkatedrze w Lubaczowie wygłosił wykład pt. „Rola arcybiskupa Ignacego Tokarczuka w odzyskaniu przez Polskę suwerenności”

Ze zbiorów Archiwum Archidiecezjalnego w Przemyślu
Bp Ignacy Tokarczuk podczas rozmowy z wiernymi parafii Nowy Nart, 1967 r.

Papież Paweł VI 3 grudnia 1965 r. wydał bullę, w której nominował ks. Tokarczuka na ordynariusza diecezji przemyskiej. Wysuwając kandydaturę duchownego na biskupa przemyskiego, prymas Wyszyński docenił jego doświadczenie duszpasterskie, umiejętności na polu organizacyjnym, gotowość służenia Kościołowi niezależnie od przeszkód i „kosztów”, które trzeba będzie w związku z tym ponieść. Cechami biskupa nominata, które zwierzchnik polskiego Kościoła wziął pod uwagę, były też: radykalizm społeczny i ewangeliczny, bezkompromisowość, hart ducha, umiłowanie prawdy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Jak Izrael ochronił zbrodniarza

2018-02-28 10:37

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 9/2018, str. 40

Za jego kadencji w obozie koncentracyjnym w Świętochłowicach-Zgodzie zginęło więcej osób niż podczas niemieckiej okupacji. W latach 90. ubiegłego wieku zbrodniarz wojenny schronił się w Tel Awiwie, a władze Izraela nigdy nie zgodziły się na jego ekstradycję

Instytut Pamięci Narodowej
Salomon Morel

Chodzi o Salomona Morela, polskiego obywatela pochodzenia żydowskiego, który przeżył okres okupacji dzięki Polakowi Józefowi Tkaczykowi. W 1983 r. Tkaczyk został za to nagrodzony medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Historia Morela, który w świetle polskiego prawa dopuścił się zbrodni przeciwko ludzkości, nie jest potwierdzeniem tezy, że komuniści Żydzi byli gorsi od nazistów Niemców, ale raczej pokazuje, jak bardzo wybiórczo do prawdy historycznej podchodzą przedstawiciele Izraela. – Nie można się zgodzić z ocenami, według których Salomon Morel był do 1968 r. komunistą, a potem nagle się okazało, że jest jednak Żydem. To jest problem samoidentyfikacji jednostki, ale i odpowiedzialności narodu za jednostki tego narodu – powiedział podczas dyskusji o antysemityzmie prof. Jan Żaryn. – To samo dotyczy Polski. Feliks Dzierżyński jest nasz, choćbyśmy nie wiem jak długo się tłumaczyli, że on został bolszewikiem. Jako naród polski dorobiliśmy się takiego syna i wyeksportowaliśmy go do Rosji. On nie jest Rosjaninem.

Zbrodnia bez kary

Salomon Morel od końca lutego do listopada 1945 r. był komendantem poniemieckiego obozu koncentracyjnego Eintrachthütte. W czasach okupacji obozem kierował najpierw SS-Hauptscharführer Josef Remmele, a później Wilhelm Gerhard Gehring. Obaj niemieccy zbrodniarze zostali skazani na karę śmierci przez amerykański Trybunał Wojskowy w Dachau Morel natomiast do 1968 r. szybko się wspinał po szczeblach komunistycznej kariery i praktycznie do swojej śmierci w 2007 r. dostawał polską emeryturę w wysokości prawie 5 tys. zł.

Może trudno sobie to wyobrazić, ale w komunistycznym obozie pracy „Zgoda” panowały o wiele gorsze warunki niż w czasach niemieckiej okupacji. Również przeciętna śmiertelność w latach 1943-45 była znacznie wyższa, bo wynosiła kilkanaście ofiar tygodniowo. Według IPN, w ciągu niespełna dziewięciu miesięcy władzy komendanta Morela przez obóz przewinęły się 5764 osoby, a co trzecia nie przeżyła pobytu. Tragiczny obraz ukazuje zestawienie dokumentów z likwidacji obozu. Udało się zwolnić 1341 osób, zmarło zaś 1855. Według danych IPN, zabito lub zakatowano ok. 300 osób, a resztę istnień pochłonęły epidemie. – Z tego, jak się zachowywał Morel podczas epidemii, można wywnioskować, że choroby i wysoka śmiertelność pomogły mu w wygodnym, bo „naturalnym”, sposobie eliminacji więźniów – uważa historyk dr Marek Klecel.

W obozie „Zgoda” oprócz Niemców przebywali Górnoślązacy, weterani powstań śląskich oraz członkowie Armii Krajowej. Byli też Polacy z Polski centralnej, dzieci oraz obywatele innych państw.

Zdziwienie Izraela

W latach 90. ubiegłego wieku Morel już od dawna pobierał wysoką emeryturę. Był przekonany, że jego działalność w obozie „Zgoda” pozostanie tajemnicą na zawsze. Zaczęło o nim być głośno, gdy amerykański dziennikarz żydowskiego pochodzenia John Sack opublikował książkę o zbrodniach komunistycznych pt. „Oko za oko”. Salomon Morel nie czekał na proces, wyjechał do Izraela. Gdyby pozostał w Polsce, mógłby odpowiadać za śmierć ponad 1500 więźniów.

Z historii zbrodniarza Salomona Morela płynie ważna lekcja na temat stosunków polsko-izraelskich. Gdy w 1998 r. Komisja Badań Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu zwróciła się do Izraela o ekstradycję zbrodniarza, w odpowiedzi przysłano odmowę, bo zarzucane mu czyny przedawniły się w świetle tamtejszego prawa.

Dzięki wsparciu IPN i przesłuchaniu ponad 100 świadków udało się w 2004 r. postawić Morelowi zarzut, który się nie przedawnia, czyli zbrodni przeciwko ludzkości. Polskie władze wysłały więc kolejny wniosek o ekstradycję zbrodniarza. „Chcielibyśmy przekazać postanowienie Ministra Sprawiedliwości w tej sprawie, mówiące o tym, iż nie ma żadnych podstaw do ekstradycji Morela” – czytamy w odpowiedzi z 2005 r. Co więcej, władze Izraela były zbulwersowane tym, że Polska kolejny raz upomina się o ich obywatela. W piśmie czytamy, że sprawa „wywołuje zdziwienie, iż Polska w ogóle zwróciła się z taką prośbą”. „W świetle faktów uważamy, iż nie ma żadnych podstaw do przedstawienia Morelowi zarzutów popełniania poważnych przestępstw, nie mówiąc już o ludobójstwie czy zbrodniach przeciwko narodowi polskiemu”.

Historia Morela nie jest wcale usprawiedliwieniem dla Polaków, którzy kolaborowali z Niemcami, wydając Żydów. Pokazuje jednak, że na przykładzie pojedynczych osób nie można oskarżać Polaków jako naród o zbrodnię Holokaustu, bo w ten sam sposób naród żydowski byłby winien zbrodni komunizmu. Przede wszystkim jednak obnaża skalę dyplomatycznej hipokryzji państwa Izrael, który jednych zbrodniarzy ściga po całym świecie, a innych ukrywa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Krajewski: przyjąć ubogiego jak Jezusa

2018-11-17 17:27

vaticannews / Watykan (KAI)

W Watykanie trwają ostatnie przygotowania do II Światowego Dnia Ubogich. Jego centralnym wydarzeniem będzie papieska Msza w bazylice św. Piotra, w której jutro weźmie udział ok. 6 tys. ubogich wraz z wolontariuszami i osobami wspierającymi na co dzień potrzebujących. Po liturgii ubodzy zjedzą obiad z Ojcem Świętym.

Piotr Drzewiecki

Od tygodnia na placu św. Piotra działa przychodnia dla ubogich i potrzebujących. Z możliwości zrobienia podstawowych badań i otrzymania porady lekarzy różnych specjalności korzysta codziennie ok. stu osób.

„Ojciec Święty spędza ten dzień z ubogimi. Od tygodnia chodzimy po stacjach i różnych tunelach zapraszając ich na to wydarzenie. Oprócz tego są inicjatywy bardzo konkretne, jak działające na placu św. Piotra olbrzymie ambulatorium, czynne od godz. 8.00 do 22.00 – mówi Radiu Watykańskiemu jałmużnik papieski kard. Konrad Krajewski. – Nasi bezdomni i wszyscy którzy są w potrzebie mogą się tam zbadać, zrobić badania krwi, otrzymać za darmo leki, za które płaci Ojciec Święty, bo z receptami udają się do apteki watykańskiej i tam je otrzymują. Nie wystarczy komuś powiedzieć, że jest chory i ma gorączkę. Trzeba mu pomóc, żeby tej gorączki nie było” - apeluje kard. Krajewski.

Głównym wydarzeniem watykańskich obchodów Światowego Dnia Ubogich będzie papieska Msza w bazylice św. Piotra. Po liturgii Ojciec Święty zaprosił 1500 osób, tyle ile mieści się w auli Pawła VI przy rozłożonych stolikach. "To będzie Jezus pod postacią 1500 twarzy – mówi papieskiej rozgłośni kard. Krajewski. - Ojciec Święty z nimi usiądzie przy stole. Każdy będzie mógł do niego podejść, każdy będzie mógł obdarzyć go swoim nieświeżym oddechem, przytulić się do niego. W zeszłym roku Ojciec Święty dwie godziny spędził z ubogimi, jedząc, rozmawiając, ciesząc się. Oczywiście wszystko będzie tak przygotowane jak dla Jezusa. Najlepsze obrusy jakie mamy na Watykanie. Menu takie, żeby i ci, którzy nie mają zębów dobrze się czuli i mogli spokojnie zjeść. Ojciec Święty mówi nam: «przychodzi Jezus». Będą kwiaty na każdym stole. Ubodzy będą przyjęci najlepiej jak to tylko jest możliwe” - zapewnia polski kardynał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem