Reklama

Szkoła Wyższa Zarządzania i Ekonomii

Pod patronatem św. Jadwigi

2018-09-19 10:33

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 38/2018, str. III

Archiwum autora
Nie zabrakło też występów artystycznych

Po raz szósty przy parafii św. Jadwigi Królowej w Ostrowcu Świętokrzyskim, 9 września, odbył się Jadwiżański Piknik Rodzinny

Parafianie i goście z Ostrowca Świętokrzyskiego mogli uczestniczyć w przygotowanym przez organizatorów wydarzeniu, którego atrakcyjność wynika z zaproszonych artystów, licznych konkursów i trwającej loterii fantowej. Ci, którzy zakupili los, nie tylko otrzymali wygraną, ale mieli wiele szans na otrzymanie dodatkowych bonusów. Wszyscy czekali jednak na losowanie nagród głównych, których w tym roku było ponad 30. Nasi sponsorzy dostarczyli nam rowery, hulajnogę elektryczną, tablety, smartfony, szkolne plecaki z wyprawką czy zestawy kosmetyków dla rodziny. Liczni goście mogli posmakować słodkich ciast, chleba ze smalcem i kiszonym ogórkiem, grochówki wojskowej i kapuśniaku. Maszyny do waty cukrowej i popcornu były oblegane przez dzieci, a przy ognisku całe rodziny piekły kiełbaski. Buzie malców kolorowane na różny sposób były pełne radości – wylicza atrakcje ks. Marek Rusak, organizator przedsięwzięcia.

Były także gry i zabawy rodzinne prowadzone przez Justynę, Annę i Piotra z Sandomierza, a klerycy opowiadali o seminarium i o swojej drodze do kapłaństwa oraz odpowiadali na liczne pytania. Można było obejrzeć występ młodzieżowego zespołu tańca nowoczesnego Pasja ze Stalowej Woli, prowadzonego przez Urszulę Wieczorek, oraz dzieci tańczące w stalowowolskim zespole Smyk.

Reklama

Po Mszy św. zaśpiewali artyści ze Skarżyska Kamiennej: Irek i Remek. Najpierw były religijne pieśni uwielbienia, a później bardzo radosne tańce na murawie. Odśpiewaniem Apelu Jasnogórskiego skończyło się to rodzinne spotkanie.

Przedsięwzięcie odbywało się pod patronatem naszej redakcji.

Tagi:
piknik św. Jadwiga

Piknik Niepodległościowy przy nutach Chopina

2018-09-14 16:34

W minioną sobotę (Piotrków przybrał barwy biało-czerwone. To za sprawą rodzinnego "Pikniku Niepodległościowego", który zorganizowano na piotrkowskiej Starówce.

Piotrków Trybunalski jest kolebką polskiego parlamentaryzmu, miał też znaczący udział w budowaniu zrębów polskiej niepodległości. Nie bez przyczyny nazywany jest stolicą polskiej irredenty. To tu tworzyły się zręby polskiej niepodległości, nie tylko w sensie militarnym – Legiony Polskie, ale i intelektualnym.

Będąc dumnymi z tak bogatej i pięknej historii naszego miasta kultywujemy tradycje niepodległościowe przy każdej nadarzającej się okazji, a taką jest niewątpliwie setna rocznica odzyskania niepodległości na ziemiach Polski.

Z tej okazji 8 września w naszym mieście zorganizowano wyjątkowe spotkanie z mieszkańcami upamiętniające wydarzenia sprzed 100 laty – Rodzinny Piknik Niepodległościowy.

Sobotnie świętowanie rozpoczęliśmy od koncertu i musztry paradnej na placu Kościuszki w wykonaniu orkiestry reprezentacyjnej Komendy Wojewódzkiej Policji z Wrocławia. Następnie zebrani przeszli na plac Zamkowy, gdzie odbyła się główna część pikniku rodzinnego.

Tutaj na przybyłych czekało mnóstwo atrakcji. Na wystawionych stoiskach można było zapoznać się z historią Polski i Piotrkowa, zagrać w grę niepodległościową z harcerzami, podziwiać grupy rekonstrukcyjne w strojach oraz z bronią różnych epok, przybrać barwy narodowe poprzez malowanie „buziek” czy wyposażenie się w flagi narodowe.

Nie zabrakło także wystaw Archiwum Państwowego, Uniwersytetu Jana Kochanowskiego filii w Piotrkowie Trybunalskim wraz z Piotrkowskim Bractwem Akademickim, Aresztu Śledczego, Straży Pożarnej, piotrkowskiej biblioteki i muzeum oraz pokazu pierwszej pomocy.

Równolegle na scenie, która stanęła przy Zamku Królewskim, piotrkowianie wspólnie z chórem „Radość Życia” śpiewali pieśni patriotyczne. Na zakończenie tej części pikniku Piotr Przedbora wystąpił z autorskim recitalem gitarowym, zaś na finał na zebranych czekał nietuzinkowy, plenerowy koncert w wykonaniu jednego z uczestników Konkursu Chopinowskiego – Adama Kośmieii.

Ostatnią, trzecią częścią pikniku był video mapping pt. „Architekci Niepodległej” wyświetlony na kamienicy u zbiegu Rynku Trybunalskiego i ulicy Grodzkiej oraz walki rycerskie w wykonaniu zawodników kadry Polski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

90 lat temu urodził się ks. Kotlarz - niezłomny kapłan i męczennik czasów komunizmu

2018-10-17 19:35

rm / Radom (KAI)

90 lat temu urodził ks. Roman Kotlarz - niezłomny kapłan i męczennik czasów komunizmu. Starania o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego kapłana popierają polscy biskupi, którzy stosowną decyzję podjęli na czerwcowym posiedzeniu Konferencji Episkopatu Polski. O ks. Kotlarzu powstaje także film pt. "Klecha".

Jarosław Kruk / wikipedia.pl
Tablica pamiątkowa poświęcona ks. R. Kotlarzowi umieszczona w centrum Koniemłot

Ks. Roman Kotlarz jest jednym z bohaterów protestu robotniczego w czerwcu 1976 roku. Do dziś pozostaje w pamięci wielu osób symbolem walki robotników o wolność i godność ludzkiego życia. Od wielu lat wierni modlą się o jego rychłą beatyfikację.

Ks. Roman Kotlarz (1928-1976) 25 czerwca 1976 r. znalazł się - jak sam pisał - "świadomie i dobrowolnie" w ogromnej rzeszy strajkujących z Zakładów Metalowych Waltera w Radomiu. Następnie ze schodów kościoła Świętej Trójcy błogosławił protestujących robotników w czasie manifestacji.

Po wydarzeniach Czerwca '76 ks. Kotlarz modlił się w parafii w Pelagowie wraz z wiernymi w intencji pobitych, aresztowanych i usuwanych z pracy robotników. W kazaniach domagał się szacunku dla człowieka i jego pracy, piętnował kłamstwo i brak sprawiedliwości w PRL. Wzywany na przesłuchania, przechodził "ścieżki zdrowia", kilkakrotnie w okrutny sposób został pobity do nieprzytomności przez "nieznanych sprawców".

15 sierpnia 1976 r. ks. Kotlarz odprawiał w parafii w Pelagowie Mszę św. za zamordowanych i pobitych robotników. W jej trakcie zasłabł. Po trzydniowym pobycie w szpitalu zmarł 18 sierpnia. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu była niewydolność mięśnia sercowego. Mimo wielu świadectw o znęcaniu się nad księdzem, lekarze nie stwierdzili obrażeń mogących powstać po pobiciu.

W 1981 r. po licznych protestach wiernych, władze wszczęły śledztwo w sprawie śmierci kapłana, które po kilku miesiącach dochodzenia zakończyło się umorzeniem. W 1990 r. prokuratura wojewódzka w Radomiu wznowiła śledztwo, ale i ono zostało umorzone, chociaż prokuratorzy przesłuchali prawie wszystkich funkcjonariuszy SB zajmujących się w Radomiu zwalczaniem Kościoła katolickiego.

Ks. Roman Kotlarz został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP jednym z najwyższych polskich odznaczeń, Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce.

Obecnie powstaje film o ks. Kotlarzu pt. "Klecha". Obraz dotyczy wydarzeń z protestu radomskich robotników w czerwcu 1976 r. W filmie występuje plejada znakomitych aktorów, m.in. Piotr Fronczewski, Mirosław Baka jako ks. Kotlarz, Artur Żmijewski, Danuta Stenka, Wojciech Pszoniak i Jan Peszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Urodziny Eminencji Gulbinowicza

2018-10-19 02:33

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała
Kard. Gulbinowicz całuje portret rodziców

W Hali Stulecia spotkali się najważniejsi mieszkańcy miasta – były władze miejskie, samorządowe, ale też przedstawiciele duchowieństwa, zgromadzeń zakonnych i liczna grupa kleryków z MWSD z księdzem rektorem na czele. W imieniu metropolity wrocławskiego przemawiał ordynariusz świdnicki bp Ignacy Dec. Krok po kroku podsumowywał działalność Kardynała wskazując liczne osiągnięcia na przestrzeni lat, które nie tylko wzmacniały wrocławski Kościół, ale promowały Wrocław poza granicami kraju. Prezydent Wrocławia przytoczył kilka anegdot, które mimo, iż opowiadane wcześniej, za każdym razem wywołują salwę śmiechu i burzę oklasków, bo ich bohater, kard. Gulbinowicz, odsłania się jako ten, który ceni ludzi i umie zdobywać ich serca.

- Dwadzieścia kilka lat temu, krótko po ślubie odwiedzałem wielokrotnie ówczesnego arcybiskupa metropolitę wrocławskiego, jeszcze nie kardynała, księdza Henryka Gulbinowicza – opowiadał prezydent. Wizytom towarzyszyły zabawne rozmowy, powtarzane jak rytuał, które niniejszym przytaczam: - I jak tam, dzieci już masz? Wówczas jeszcze nie mieliśmy dzieci, więc odpowiadałem niezmiennie: Ekscelencja przecież wie, że jeszcze nie. - Przyjdź do mnie, dam ci krople. - Jakie krople? - Litewskie, pomagają w tych sprawach.

Prezydent przypomniał również historię przechowywanych przez Eminencję pieniędzy „Solidarności”: Otóż w 1982 r. zjawiliśmy się u arcybiskupa Gulbinowicza: Tesia Szostek i ja, aby - któryś już raz - zaczerpnąć ze słynnych 80 milionów złotych, które tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego Dolnośląska Solidarność zdeponowała u metropolity. Zaczerpnąć na potrzeby podziemnej Solidarności. Ksiądz arcybiskup chciał nam przekazać pieniądze w obecności świadka i poprosił do siebie księdza biskupa Dyczkowskiego. Ponieważ jednak wszyscy obawiali się wówczas podsłuchów, to, kiedy biskup Dyczkowski wszedł do gabinetu, arcybiskup wskazując Tesię i mnie powiedział do Adama: "Księże biskupie, siostry przyszły do nas z prośba o pieniądze na ochronkę". Harnaś nie zorientował się jednak, o co chodzi i rozpostarłszy ramiona ruszył w moim kierunku mówiąc: "Witam drogi Rafale!" Na co zirytowany Gulbinowicz trzasnął dłonią w biurko i zirytowany rzucił: "Nie Rafał, tylko siostry, siostry mówię!" – konkludował prezydent pośród oklasków.

Niespodzianką dla Jubilata był podarowany przez prezydenta Wrocławia portret rodziców. Na płótnie, obok Walerii i Antoniego Gulbinowiczów artysta namalował małego Henia z gołymi stopami. I choć Kardynał kilkakrotnie podkreślał, że nic nie słyszy i nie widzi, serdecznie ucałował osoby na płótnie…

Sam Jubilat przemawiał dwa razy: błogosławiąc gościom i zapewniając o swojej modlitwie: „Nie myślcie, że przyszedłem z niczym, już Mszę za was odprawiłem”. I po raz drugi, na zakończenie, gdy wzruszony pięknem wieczoru zapewnił, że bardzo się cieszy i chciałby pożyć jeszcze przynajmniej dwa lata, ale jest zobowiązany zaprosić wszystkich…na pogrzeb. Oczywiście, zaproszenie, wypowiedziane z wileńską swadą, wywołało burzę oklasków i uśmiech na twarzy Jubilata.

Sercem świętowania był koncert orkiestry NFM, chóru i solistów pod dyrekcją Agnieszki Franków – Żelazny. Zabrzmiały Pieśni i arie z oper Moniuszki, a występ otworzyła "Litania ostrobramska" skomponowana na cześć Najświętszej Marii Panny z ostrej Bramy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem