Reklama

Dom na Madagaskarze

Przyszły papież na naszej ziemi

2018-05-30 11:29

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 22/2018, str. IV

Archiwum ks. Adama Stachowicza
Papież Pius XI

Z racji trwającego jubileuszu 200-lecia diecezji warto przywołać fakt niezwykłej wizyty dostojnika kościelnego na terenie naszej diecezji. Oczywiście, niewątpliwie największym wydarzeniem była wizyta Jana Pawła II w Sandomierzu 12 czerwca 1999 r. Ale mało kto wie, że przyszły papież Pius XI, jeszcze jako wizytator apostolski w Polsce i na Litwie – ks. Ambrogio Damiano Achille Ratti też był na naszych ziemiach

Przyszły papież w drodze do Sandomierza 7 września 1918 r. odwiedził m.in. Ostrowiec Świętokrzyski. Jak podają archiwalne zapiski (pisownia oryginalna): „W dniu 7 IX 1918 r. wizytator apostolski Achille Ratti w drodze do Sandomierza odwiedził Ostrowiec. Został przywitany na stacji kolejowej przez delegację, na czele której stał dziekan i równocześnie miejscowy proboszcz ks. Wacław Wodecki oraz hr. Zygmunt Wielopolski z Częstocic. Następnie wszyscy udali się do parafialnego kościoła w Ostrowcu, gdzie wizytator apostolski odprawił Mszę św. Po niej goście byli podjęci przez proboszcza śniadaniem na plebanii. Dalszą drogę do stolicy diecezji ks. A. Ratti odbył sześciokonnym pojazdem szambelana papieskiego Michała Karskiego z Włostowa”.

Inne świadectwo

Szerzej o tym wydarzeniu traktuje okolicznościowy zapis w Księdze wizytacji kanonicznych, gdzie czytamy (pisownia oryginalna): „7 IX 1918 w drodze do Sandomierza zatrzymał się w Ostrowcu monsinior Achilles Ratti, ówczesny delegat papieski na całą Polskę. Austriacy jako okupanci, ale wyznania rzymskokatolickiego, chcieli okazać delegatowi swą uprzejmość i na kilka dni przed przyjazdem do Ostrowca zjawił się u proboszcza miejscowego przysłany oficer z zapytaniem, czy wiem o przejeździe delegata papieskiego i jak zamierzam przyjąć. Ponieważ wiedziałem o przejeździe delegata z Kurii Diecezjalnej i porozumiałem się z dyrektorem gimnazjum męskiego p. Hulewiczem, z kierownikami szkół powszechnych oraz z magistratem miasta, z instytucjami społecznymi i osobami prywatnymi co do sposobu przyjęcia, a wszyscy chcieli przyjąć jako społeczeństwo polskie bez etykiety austriackiej, więc podziękowałem p. oficerowi za ofiarowaną pomoc wojska w nadziei, że straż ochotnicza ogniowa całkowicie wywiąże się z zadania utrzymania porządku. Istotnie, przyjęcie odbyło się bardzo dobrze.

Na stacji ostrowieckiej zgrupowały się punktualnie wzdłuż drogi do miasta szkoły, tworząc długi szpaler. O godz. 7.30 rano nadszedł pociąg osobowy, a z wagonu wysiadł delegat papieski wraz ze swoim kapelanem ks. Peregrinattim i ks. Henrykiem Gieryczem, prefektem szkół radomskich, który towarzyszył w podróży od Dęblina. Po przywitaniu krótkim, przemówił najpierw proboszcz miejscowy po łacinie, potem hr. Zygmunt Wielopolski po francusku, tłumacząc dla zgromadzonych swą przemowę na polski, wreszcie dyrektor gimnazjum p. Hulewicz. Przewidywano, że delegat od razu przejedzie do Opatowa i Włostowa, do p. Michała Karskiego, szambelana papieskiego i konie w czwórce zaprzężone do karety przed peronem oczekiwały. Tymczasem mons. Ratti zechciał odprawić Mszę św. w kościele ostrowieckim. Zatem jak najprędzej trzeba było przygotować kościół, gdyż służba kościelna udała się na stację, aby zobaczyć delegata papieskiego. Nastąpił krótki ingres, kościół wypełnił się młodzieżą i publicznością, na chórze odezwały się organy, duchowieństwo otoczyło wielki ołtarz, posługiwał przy Mszy św. ks. Zygmunt Krysiński […] . Przy wyjściu z kościoła i powrotu na stacji dokonano zdjęć amatorskich, które są przechowane. Na plebanii nastąpiło zwykłe śniadanie, w którym wzięli udział: ks. Edward Kotowski, proboszcz z Szewny, ks. Jan Nowakowski, proboszcz z Denkowa oraz miejscowi księża. Na plebanii delegat apostolski zabawił ze dwie godziny, interesował się obrazami i upominkami, jakie otrzymał proboszcz miejscowy w swoim czasie w Stowarzyszeniu Robotników Chrześcijańskich w Radomiu, jako założyciel tego stowarzyszenia i b. pierwszy prezes. Delegat papieski interesował się stosunkami miejscowymi i szczególnie podziwiał tak ogromną ilość Żydów w naszych miastach, dopytywał się o ilość parafian, czy zastój w przemyśle odbił się ujemnie na Ostrowcu itd. Niezmiernie przystępny okazał przy tym dużo powagi; wzrostu trochę mniej niż średniego, tuszy dobrej, twarz sympatryczna. Około godz. 10.30 nastąpił wyjazd; przed plebanią oczekiwała warta honorowa straży w kaskach miedzianych, strażacy podobni byli trochę do żandarmerii włoskiej i to zwróciło uwagę delegata. Wreszcie ostatnie nastąpiło pożegnanie, kareta się potoczyła, wzbudzając zainteresowanie robotników i publiki”.

Reklama

Konkluzja

Opis powyższy ma swój epilog i dlatego tak szeroko został uwzględniony. Nikt nie przypuszczał, że mons. Achilles Ratti zostanie z czasem wyniesionym do godności papieskiej. Po nominacji w 1922 r. wizytatora na Stolicę Piotrową władze miasta i mieszczanie postanowili przypomnieć o zaszczycie, którego dostąpili kilka lat wcześniej i podziękować nowemu papieżowi. Wystosowali do niego okolicznościowy telegram (pisownia oryginalna): „Rzym Watykan. Jego Świątobliwość Pius XI. Ostrowiec w diecezji sandomierskiej, który miał szczęście gościć Waszą Świątobliwość, wyrażając radość z dokonanej elekcji, składa wyrazy synowskiej uległości i prosi o błogosławieństwo jako Najwyższego Pasterza. Dziekan ksiądz Wacław Wodecki, burmistrz miasta Adam Mrozowski”.

Telegram został wysłany w języku polskim, gdyż poczta podjęła się w języku naszym przesłać telegram do Rzymu. Zanim jednak tam trafił, tak zmieniono treść, że nikt nie mógł jej znowu odszyfrować. Dopiero sam Ojciec Święty to uskutecznił, znając język polski z czasów pobytu na naszej ziemi, i polecił odpowiedzieć jak następuje (pisownia oryginalna): „Monsinior Ryx, ulservo, Sandomierz. Roma 10.4 Augustus pontifex significationem pietatis pateno studio reperiens ostroviecensibus singulis imprimis Vodecki et Mrozowski apostolicam beneditionem impertit. Car. Gaspari” – czytamy w przesłanej z Rzymu odpowiedzi. Telegram ten, jak odnotowują kroniki, wywołał w Ostrowcu żywe zainteresowanie i jehgo treść podana została parafianom w drugi dzień Zmartwychwstania Pańskiego, tj. 17 kwietnia 1922 r.

Tagi:
papież

Franciszek w „ogrodzie aniołów”

2018-11-07 08:41

Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 45/2018, str. 30

W dzień po uroczystości Wszystkich Świętych obchodzimy w Kościele Zaduszki, czyli wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych. W tym szczególnym dniu kolejni papieże nawiedzają groby swoich poprzedników spoczywających w podziemiach Bazyliki Watykańskiej oraz udają się na rzymskie cmentarze

Grzegorz Gałązka
Ojciec Święty na rzymskim cmentarzu Laurentino, 2 listopada 2018 r.

Przez lata Jan Paweł II odwiedzał historyczny cmentarz Rzymu, Campo Verano. – Gdy wspominamy zmarłych – mówił Papież Polak – wkraczamy w wielką tajemnicę eschatologiczną, która ogarnia każdego z nas. Tradycję tę kontynuował Benedykt XVI, a teraz podtrzymuje ją Franciszek, który w poprzednich latach odwiedził trzy cmentarze: w 2015 r. odprawił Mszę św. na Campo Verano; w 2016 r. był na największym cmentarzu miasta – Prima Porta; w zeszłym roku natomiast odwiedził amerykański cmentarz wojskowy w nadmorskiej miejscowości Nettuno, gdzie jest pochowanych 7861 żołnierzy i pielęgniarek, którzy zginęli w czasie II wojny światowej na terenie Włoch.

W tym roku natomiast Franciszek odwiedził cmentarz na peryferiach Rzymu, przy ul. Laurentina, na którym znajduje się szczególna kwatera – „Ogród Aniołów”, przeznaczony do pochówku dzieci, które nigdy się nie narodziły. Zajmuje on powierzchnię ok. 600 m2 i jest symbolicznie strzeżony przez dwa marmurowe posągi aniołów. Gdy sześć lat temu wiceburmistrz Rzymu dokonał otwarcia cmentarza nienarodzonych, podkreślił, że zorganizowanie tego miejsca dla dzieci nienarodzonych jest odpowiedzią władz na potrzebę rodziców, pragnących pochować swoje nienarodzone dzieci. W przeciwnym razie płód byłby traktowany jako „odpady szpitalne”.

W Dzień Zaduszny, 2 listopada br., papież Franciszek przybył na cmentarz Laurentino o godz. 15.45 witany przez wikariusza diecezji rzymskiej – kard. Angela De Donatisa, biskupa pomocniczego dla sektora południowego Paolo Lojudice, oraz kapelana kościoła Jezusa Zmartwychwstałego, który znajduje się na terenie cmentarza – ks. Claudia Palmę. Papież przeszedł po „Ogrodzie Aniołów”, zatrzymując się i składając kwiaty na niektórych grobach dzieci nienarodzonych. Ten krótki spacer był najbardziej wzruszającym momentem wizyty Franciszka na cmentarzu Laurentino. Następnie Papież przeszedł do sąsiedniej kwatery, przeznaczonej na pochówek dzieci, i dopiero stąd udał się do kaplicy cmentarnej, przed którą odprawił Mszę św.

W czasie homilii Ojciec Święty mówił o „trzech wymiarach życia: przeszłości, przyszłości i teraźniejszości”. – Dzień Zaduszny jest dniem pamięci (przeszłości), dniem, w którym należy pamiętać o tych, którzy byli przed nami, towarzyszyli nam, dawali nam życie – powiedział.

– Pamięć – dodał – jest tym, co czyni lud silnym, ponieważ czuje się on zakorzeniony w drodze, w historii, w ludziach. To dzięki pamięci rozumiemy, że nie jesteśmy sami, ale że jesteśmy ludem – zwrócił uwagę Papież. Natomiast przyszłość to nadzieja życia wiecznego, oczekiwanie na niebiańską Jerozolimę. Dlatego mamy nadzieję „spotkać się, dotrzeć tam, gdzie jest Miłość, która nas stworzyła, tam, gdzie czeka na nas miłość Ojca”. I jest też trzeci wymiar – teraźniejszość – to „droga, którą musimy pokonać”. Na tej drodze potrzebujemy nawigatora, światła, które „Bóg dał nam, abyśmy nie popełnili błędu”, a tym światłem są Błogosławieństwa. Na zakończenie Papież zachęcił wszystkich, aby modlili się do Boga o łaskę „zachowania naszej pamięci”, ale także o „łaskę nadziei”.

Wizyta Franciszka na trzecim cmentarzu Rzymu jest czymś szczególnym, gdyż przejdzie do historii jako pierwsze papieskie nawiedzenie grobów dzieci nienarodzonych.

Z wizyty papieża Franciszka w „Ogrodzie Aniołów” zadowolony jest szczególnie ks. Maurizio Gagliardini – przewodniczący stowarzyszenia „Difendere la Vita con Maria” (Bronić Życia z Maryją). To katolickie stowarzyszenie wierzących, organizacja non-profit, która powstała, aby konkretnie odpowiedzieć na apel Jana Pawła II o obronę życia zawarty w encyklice „Evangelium vitae”, promulgowanej przez Ojca Świętego 25 marca 1995 r. Stowarzyszenie działa na rzecz rodzącego się życia, prowadzi badania nad statutem embrionu ludzkiego z punktu widzenia naukowego, antropologicznego i prawnego oraz zajmuje się pochówkiem nienarodzonych dzieci.

We Włoszech obowiązuje ustawa, na mocy której rodzice mogą poprosić o ciało dziecka zmarłego nawet przed 20. tygodniem ciąży. Natomiast jeżeli nikt nie upomina się o nie, to według prawa powinno być ono traktowane jako specjalne odpady szpitalne. – Nie można do tego dopuścić – podkreślił ks. Gagliardini, gdyż instrukcja „Donum vitae” Kongregacji Nauki Wiary o szacunku dla rodzącego się życia ludzkiego i o godności jego przekazywania wyraźnie mówi: „Zwłoki embrionów lub płodów ludzkich, pochodzące z dobrowolnych przerwań ciąży czy też nie, powinny być uszanowane tak jak zwłoki innych istot ludzkich”. Dlatego stowarzyszenie zawarło umowy ze strukturami sanitarnymi w 60 miastach Włoch, by móc zapewnić pochówek zmarłym przed narodzeniem dzieciom – organizuje proste uroczystości pogrzebowe, które przewiduje prawo kościelne.

Na syboliczne znaczenie gestu Franciszka zwraca uwagę także prof. Marina Casini, stojąca na czele włoskiego Ruchu na rzecz Życia: „Grzebanie martwych płodów podczas ceremonii pogrzebowej, tak jak ma to miejsce w przypadku osób już urodzonych, jest bardzo wymownym sposobem przypomnienia ludzkiej godności i tożsamości poczętego dziecka. To nie są przedmioty, ale istoty ludzkie. Dlatego ich ciało zasługuje na uznanie jego godności i na pochowanie w miejscu, w którym krewni mogą się modlić, w przekonaniu, że w tajemnicy życia wiecznego «żyją oni w miłości Pana» – jak pisał św. Jan Paweł II”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Bp Kamiński na temat wpisu ks. Jacka Dunina-Borkowskiego

2019-01-16 14:33

mag / Warszawa (KAI)

Niewłaściwe korzystanie z mediów społecznościowych to znacznie szerszy i poważniejszy problem, z którym musi się zmierzyć całe społeczeństwo – powiedział bp Romuald Kamiński, nawiązując do wpisu ks. Jacka Dunina-Borkowskiego w mediach społecznościowych.

Artur Stelmasiak
Bp Romuald Kamiński

Dwa dni temu na stronie internetowej diecezji warszawsko-praskiej pojawił się komunikat, w którym czytamy, że kapłan „dwukrotnie otrzymał już upomnienia kanoniczne. Ponieważ nie zastosował się do nich, władza diecezjalna nałoży na niego środki karne przewidziane prawem kościelnym”.

– Kapłan został już poważnie upomniany słownie, natomiast w najbliższych dniach otrzyma przygotowane dokumenty, z których wynika, że musi zastanowić się nad korzystaniem ze zdobyczy techniki. Będzie to jeden z pierwszych kroków realizacji dokumentu „Dyrektorium dotyczące zasad funkcjonowania w Internecie kościelnych podmiotów publicznych oraz osób duchownych diecezji warszawsko-praskiej”, który wszedł w życie w listopadzie ubiegłego roku – powiedział bp Kamiński.

Zdaniem biskupa warszawsko-praskiego, wielu ludzi różnie odnosi się do konkretnych spraw, nie byłoby jednak problemem, gdyby ktoś upuścił sobie żółci. Natomiast dziś, kiedy media są wręcz wszechobecne, pojawia się u ludzi potrzeba wchodzenia na nie i wypowiadania swoich osobistych opinii na szerszym forum.

- Wówczas pojawia się problem. To, co przez dziesiątki wieków było osobistym problem danego człowieka, obecnie jest przedmiotem wiedzy całego świata. Z tą kwestią będzie musiało uporać się całe społeczeństwo – stwierdził bp Kamiński.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kolędnicy Misyjni w Senacie RP

2019-01-16 19:39

as/pdm / Warszawa (KAI)

Po raz pierwszy w historii Kolędnicy Misyjni odwiedzili Senat i Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Dzieci z Papieskiego Dzieła Misyjnego przyjął 16 stycznia 2019 r. marszałek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, Stanisław Karczewski.

wpolityce.pl
Marszałek Senatu Stanisław Karczewski

Marszałek Senatu RP po przywitaniu dzieci powiedział: „Dziękuję wam za przybycie i przykład waszego zaangażowania na rzecz rówieśników na całym świecie”.

Dzieci, które z kolędą misyjną odwiedziły Senat RP, przyjechały z Gliwic-Bojkowa, ze Szkoły Podstawowej nr 8. Opowiedziały Marszałkowi o swoim zaangażowaniu na rzecz tegorocznej pomocy dzieciom w Rwandzie i Burundi, a także o dziecięcej wierze w cud Bożego Narodzenia słowami inscenizacji. „Zawsze, gdy wyciąga ktoś rękę na zgodę, złem nie odpłacając, pokonuje trwogę, troszczy się o chorych, nagich ubierając, dzieli się z ubogim i w potrzebie wspiera, gdy odpowiada na takie pragnienie, wtedy jest małe Boże Narodzenie” – mówiła z przekonaniem Martynka przebrana za Anioła, dodając „Czujemy tę moc! I mamy w tym udział, z Papieskim Dziełem dzieją się cuda!”.

Na koniec przedstawionej scenki dzieci wręczyły Marszałkowi pamiątkę z przesłaniem pokoju i noworocznymi życzeniami. Przy okazji tego spotkania grupa kolędników zwiedziła siedzibę Senatu i Sejmu.

Kolędnicy z Gliwic to reprezentanci licznej grupy Kolędników Misyjnych, którzy od dziesięciu lat w parafii pw. Narodzenia NMP pomagają swoim rówieśnikom w różnych krajach świata za pośrednictwem Papieskich Dzieł Misyjnych. Grupie, pod opieką katechety p. Krzysztofa Kruszyńskiego, towarzyszyli ks. Tomasz Atłas, dyrektor krajowy PDM, oraz Anna Sobiech, sekretarz krajowy PDMD.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem