Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Cudze chwalicie… Mamy to u nas

2018-05-09 10:54

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 19/2018, str. VII

Ks. Adam Stachowicz
Kościół św. Józefa – krypta Morsztynówny

Noc Muzeów, która w tym roku przypada na 19 maja, dała inspirację do pokazania różnego typu sal pamięci czy muzeów, często organizowanych przez parafie lub fundacje, jakie rozsiane są na obszarze naszej diecezji

Warto zauważyć, że podczas Nocy Muzeów w całej Polsce będzie można bezpłatnie zwiedzać tysiące muzeów, zamków, ale również i świątyń oraz miejsc sakralnych. Można natrafić na różnorakie atrakcje z tej racji przygotowywane przez organizatorów. Chcę dziś pokazać, co mamy ciekawego w granicach naszej diecezji.

Sandomierz

Bezsprzecznie najbardziej znanym miejscem muzealnym w diecezji jest Dom Jana Długosza czyli obecne Muzeum Diecezjalne w Sandomierzu. Na mapie turystycznej miasta jest to niewątpliwie ważny punkt do zwiedzania, szczególnie przez miłośników różnego rodzaju sztuki oraz licznych artefaktów i eksponatów. Bogactwo tego miejsca oraz różnorodność wystaw i ekspozycji niewątpliwie jest imponująca. Obecnie prezentacje skupiają się na jubileuszu diecezji. Organizatorzy zapraszają na otwartą niedawno wystawę: „200 lat diecezji sandomierskiej – ludzie, miejsca, pamiątki, wydarzenia, wspomnienia”. Wystawa jest zorganizowana we współpracy dwóch najbardziej znaczących placówek kulturalnych Sandomierza: Muzeum Diecezjalnego i Muzeum Okręgowego na Zamku Kazimierzowskim.

W Muzeum Diecezjalnym jest również bogata ekspozycja stała, do której zwiedzania zachęca dyrektor placówki ks. Andrzej Rusak, kustosz Urszula Stępień i pomagające siostry jadwiżanki. W sezonie letnim od wtorku do soboty muzeum otwarte jest od godz. 9 do 16.30, a w niedziele i święta od godz. 13.30 do 16.30. Natomiast w sezonie zimowym zwiedzający mogą tu przybywać od wtorku do soboty w godz. od 9 do 15.30, a w niedziele i święta od godz. 13.30 do 15.30. Więcej można dowiedzieć się pod numerem telefonu: 15 8332670 lub na: www.domdlugosza.sandomierz.org .

Reklama

Będąc w Sandomierzu, warto odwiedzić również kościół św. Józefa. W krypcie w podziemiach świątyni znajdują się zmumifikowane zwłoki panny Morsztynówny. Teresa Izabela Morsztynówna była córką wojewody sandomierskiego z Chorzelowa. Zdobyła staranne wykształcenie w domu, a następnie w Warszawie u Sióstr Sakramentek. Tam też pojawiło się jej pragnienie wstąpienia do klasztoru. Prowadziła ona bardzo świątobliwe życie. Po powrocie do rodzinnego domu zapadła na nieokreśloną chorobę, która szybko położyła kres jej życiu. Mając 18 lat, zmarła w 1698 r. Kiedy po siedemnastu latach po śmierci, na życzenie rodziców, otwarto trumnę, okazało się, że jej ciało jest nienaruszone. Umocniło to przekonanie wielu, że Teresa była osobą świętą. W kolejnych latach jeszcze kilkakrotnie otwierano trumnę i za każdym razem Teresa wyglądała tak, jakby spała. Trumnę wreszcie otwarto na stałe i udostępniono pielgrzymom.

Warto też wspomnieć, że przy tej świątyni przez lata pracował jako proboszcz świątobliwy kapłan, obecnie bł. ks. Antoni Rewera. W Domu Parafialnym przy kościele znajduje się Izba Pamięci jemu poświęcona. Wystawę urządzono tam, gdzie ks. Rewera mieszkał do czasu aresztowania w 1942 r. Wystawa podzielona została na kilka części tematycznych, m.in.: jego korespondencja i fotografie dokumentujące kapłańskie życie.

Na uwagę zasługuje sala pamięci sługi Bożego ks. Wincentego Granata w Wyższym Seminarium Duchownym w Sandomierzu. – W celu wyeksponowania pamiątek zachowanych po ks. Granacie zbudowany został w sali stelaż, na którym pokazane zostały w sposób chronologiczny najważniejsze etapy życia ks. Granata. Zebrane są wspomnienia różnych osób zatytułowane: „Wciąż żyje w pamięci” oraz informacja nt. procesu beatyfikacyjnego rozpoczętego w 1995 r. i obecne działania. Tej części towarzyszy gablota z fragmentami wydobytymi z grobu, m.in.: sutanna, brewiarz oraz płyta z grobowca przeniesiona z cmentarza katedralnego. W sali znajdują się dokumenty i listy. Pokazane zostały także pamiątki osobiste: brewiarze, Pismo Święte, różaniec czy pióra do pisania – wyliczają organizatorzy zbiorów.

Stalowa Wola

Muzeum św. Jana Pawła II w Stalowej Woli jest otwarte dla zwiedzających w każdy wtorek i czwartek w godz. od 10 do 14. – Ekspozycja opowiada o historii budowy kościoła pw. Matki Bożej Królowej Polski, związkach św. Jana Pawła II ze Stalową Wolą oraz działalnością stalowowolskiej podziemnej Solidarności w latach 1982-89. Muzeum przypomina wybrane fragmenty papieskiego przesłania jako duchowy testament dla rodaków ujęty w lekcje tematyczne pod hasłami: człowiek, ojczyzna, kościół, rodzina, młodzież, miłość, przebaczenie, pokój, wolność, radość, dialog – wylicza ks. Stanisław Gurba, dyrektor muzeum i dodaje: – W Noc Muzeów, która wypada 19 maja, planujemy otwarcie wystawy lub prezentację obrazków „Santini” Jana Pawła II wydawanych z okazji Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Kolekcje przekazał do muzeum ks. Jacek Eliasz. Otwarcie wystawy planujemy w sobotę o godz. 19, a muzeum w ramach Nocy Muzeów będzie można zwiedzać od godz. 19 do 22. Muzeum już kolejny raz bierze udział w Nocy Muzeów, a we wrześniu w Europejskich Dniach Dziedzictwa – dodaje ks. Gurba.

Huta Komorowska

Kilka lat liczy sobie powstałe w dawnej oficynie dworskiej muzeum poświecone kard. Adamowi Kozłowieckiemu SJ.

– W Muzeum Kard. Adama Kozłowieckiego w Hucie Komorowskiej można obejrzeć wystawę o życiu i działalności kardynała – apostoła Afryki, który miał „serce bez granic”. Muzeum oferuje wystawę stałą opowiadającą o życiu i działalności kardynała, nowoczesną wystawę multimedialną, w skład której wchodzą ekrany dotykowe (edukacyjna gra interaktywna dotycząca Polski i Zambii), piramidy holograficzne (wirtualne eksponaty) oraz ekrany LCD prezentujące filmy i zdjęcia. Muzeum posiada salę multimedialną, „Wirtualne Muzeum”, bogatą czytelnię biblioteczną oraz możliwość organizacji warsztatów. Jesteśmy otwarci dla zwiedzających we wtorki, czwartki i piątki w godz. od 10 do 16. W sezonie letnim w soboty i niedziele muzeum jest otwarte w godz. od 13 do 18, a w sezonie zimowym w soboty i niedziele w godz. od 12 do 16 – wylicza ks. Daniel Koryciński, dyrektor placówki. Muzeum zwiedza się darmowo, a zwiedzającym towarzyszy przewodnik i może opowiadać również w języku angielskim. Więcej na: www.cardinalekozlowiecki.pl .

W następnym tygodniu chcę pokazać kolejne miejsca, m.in.: Sulisławice, Tarnobrzeg-Wielowieś, Jeżowe, Święty Krzyż, Koprzywnicę, Janów Lubelski, Staszów i Rytwiany.

Tagi:
noc muzeów

Noc Muzeów 2018

2018-05-22 07:42

Zofia Białas

Tegoroczna Noc Muzeów w Muzeum Ziemi Wieluńskiej przebiegała piknikowo i historycznie. Część spotkań odbywała się na plantach przy muzeum gdzie przygotowano piknik historyczny z racji 100. Rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, część w salach wystawowych muzeum i w baszcie Męczarni.

Zofia Białas

O historii przypominały dwie grupy rekonstrukcyjne: Walhalla z Wielkopolski, która pokazała szkołę pod zaborami, szyfrowanie meldunków, werbowanie do służby wojskowej, musztrę oraz grupa Stowarzyszenie Historyczne „Bataliony Obrony Narodowej” z Wielunia prezentująca uzbrojenie i umundurowanie. W tym samym czasie w sali wystawowej muzeum otwarto wystawę „735 zabytków na 735 lat Wielunia” upamiętniającą historię Wielunia na przestrzeni 735 lat (wśród pamiątek kopia rzeźby Madonna Wieluńska, Biblia Brzeska, oryginalne sztandary cechów wieluńskich z wizerunkami św. Jana Nepomucena, św. Jerzego, pamiątki żydowskie, replika statku „Wieluń”, portrety trumienne…).

Zofia Białas

Niezapomniane pozostaną: trzyczęściowy koncert na muzealnym tarasie w wykonaniu połączonych chórów Powiatowego Młodzieżowego Domu Kultury i Sportu w Wieluniu i Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Wieluniu pod dyrekcją Jakuba Jurdzińskiego z towarzyszeniem Orkiestry Dętej z Dzietrzkowic pod kierunkiem Damiana Janasa i Tomasza Hadriana. W części pierwszej chóry i orkiestra zaprezentowały wiązankę pieśni patriotycznych, w kolejnych zaprezentowała się sama orkiestra, w części trzeciej wspólnie z orkiestrą wystąpiły dwie wokalistki. Tej części koncertu towarzyszył występ mażoretek. Część historyczną pikniku zamknęła inscenizacja przyjazdu Marszałka Józefa Piłsudskiego do Wielunia, jego spotkanie z burmistrzem Wielunia, żołnierzami, przyjęcie meldunku, spotkanie z orkiestrą dętą i zaproszenie Marszałka przez dyrektora Jana Książka do obejrzenia wystawy czasowej „ Józef Piłsudski. Życie – Śmierć – Kult”.

Obejrzeć też można było wystawy stałe: archeologiczną „Pradzieje ziemi wieluńskiej”, etnograficzną „Życie codzienne wsi wieluńskiej na początku XX wieku”, historyczną „Tragedia Wielunia – 1 września 1939 r.”W godzinach od 18 -21.00 można było zwiedzać basztę Męczarnię i oglądać zgromadzone w niej narzędzia tortur.

Cały czas Nocy Muzeów, w godzinach od 17.00 do 24.00 można było kupić w promocyjnej cenie wydawnictwa muzealne, w godzinach wcześniejszych dzieci mogły brać udział w zajęciach edukacyjnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Papież wzywa do modlitwy i pokuty za grzechy ludzi Kościoła

2018-08-20 12:44

tłum. st (KAI) / Watykan

„Konieczne jest, abyśmy jako Kościół mogli rozpoznać i z bólem oraz wstydem wziąć odpowiedzialność za te potworności popełnione przez osoby konsekrowane, duchownych, a także przez tych wszystkich, którzy mieli misję czuwania, oraz grzechy innych osób – napisał Ojciec Święty w liście do ludu Bożego. W ten sposób Franciszek zareagował na opublikowany przed tygodniem raport na temat przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych i tuszowania tego faktu w diecezjach amerykańskiego stanu Pensylwania. Podkreślił, że walka z tym złem wymaga także wyeliminowania różnych postaci klerykalizmu.

Grzegorz Gałązka

Oto tekst papieskiego listu w tłumaczeniu na język polski:

List Papieża Franciszka do Ludu Bożego

„Gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki” (1 Kor 12, 26). Te słowa św. Pawła rozbrzmiewają mocno w moim sercu, gdy po raz kolejny stwierdzam cierpienie wielu nieletnich z powodu wykorzystywania seksualnego, władzy i sumienia popełnianych przez znaczną liczbę księży i osób konsekrowanych. Przestępstwo to wywołuje głębokie rany cierpienia i niemocy, przede wszystkim u ofiar, ale także w ich rodzinach i całej wspólnocie, niezależnie od tego, czy są to osoby wierzące, czy też niewierzące. Patrząc w przeszłość, nigdy nie będzie dość proszenia o przebaczenie i prób naprawienia wyrządzonych szkód. Patrząc w przyszłość, nigdy nie będzie dość tego, co się czyni, aby stworzyć kulturę zdolną do zapobiegania takim sytuacjom, nie tylko, aby się nie powtarzały, lecz także nie znajdowały miejsca na ukrywanie i utrwalanie. Cierpienie ofiar i ich rodzin jest także naszym bólem, dlatego musimy ponownie podkreślić nasze wysiłki, aby zapewnić ochronę nieletnim i dorosłym w sytuacjach zagrożenia.

1. Jeśli jeden członek cierpi

W minionych dniach opublikowano raport opisujący doświadczenia przynajmniej tysiąca osób, które padły ofiarą wykorzystywania seksualnego, władzy i sumienia z ręki kapłanów w ciągu około siedemdziesięciu lat. Chociaż można powiedzieć, że większość przypadków dotyczy przeszłości, to jednak w miarę upływu czasu poznaliśmy cierpienie wielu ofiar i zobaczyliśmy, że rany nigdy nie znikają i zmuszają nas do zdecydowanego potępienia tych potworności, jak również do skoncentrowania wysiłków, aby wykorzenić tę kulturę śmierci; rany nie „przedawniają się”. Cierpienie tych ofiar to skarga, która wznosi się do nieba, dotykająca duszy, a która przez długi czas była ignorowana, ukrywana lub wyciszana. Ale ich wołanie było silniejsze niż wszystkie środki, które próbowały je uciszyć, a jednocześnie udawały, że je rozwiązują decyzjami, które jeszcze powiększyły ich powagę, popadając we współudział. Wołanie, które Pan wysłuchał, ukazując nam, po której stronie chce być. Kantyk Maryi się nie myli i stale na przestrzeni dziejów szepcze, że Pan pamięta o obietnicy, jaką złożył naszym ojcom: „ Rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich. Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych. Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił” (Łk 1,51-53), i jesteśmy zawstydzeni, gdy uświadamiamy sobie, że nasz styl życia zaprzeczał i zarzecza temu, co odmawiamy naszym głosem.

Ze wstydem i skruchą, jako wspólnota kościelna, przyznajemy, że nie potrafiliśmy być tam, gdzie powinniśmy być, że nie działaliśmy w porę, rozpoznając rozmiary i powagę szkody spowodowanej w tak wielu ludzkich istnieniach. Zlekceważyliśmy i opuściliśmy maluczkich. Zacytuję słowa ówczesnego kardynała Ratzingera, kiedy podczas Drogi Krzyżowej w 2005 roku dołączył do krzyku bólu tak wielu ofiar i głośno powiedział: „Ile brudu jest w Kościele, i to właśnie wśród tych, którzy poprzez kapłaństwo powinni należeć całkowicie do Niego! Ileż pychy i samouwielbienia! Jak mało cenimy sobie sakrament pojednania, w którym On czeka, by nas podźwignąć z upadków! To wszystko jest obecne w Jego męce. Zdrada uczniów, niegodne przyjmowanie Jego Ciała i Krwi jest z pewnością największym bólem, który przeszywa serce Zbawiciela. Nie pozostaje nam nic innego, jak z głębi duszy wołać do Niego Kyrie, eleison — Panie, ratuj! (por. Mt 8, 25)”[1].

2. Wszystkie członki współcierpią Wymiar i wielkość wydarzeń wymaga przyjęcia odpowiedzialności w sposób globalny i wspólnotowy. Chociaż ważne i konieczne jest, aby w każdym procesie nawrócenia uświadomić sobie to, co się zdarzyło, to jednak samo w sobie to nie wystarcza. Dziś jako lud Boży jesteśmy wezwani, by wziąć na siebie ból naszych braci zranionych na ciele i na duszy. Jeśli w przeszłości naszym sposobem reakcji mogło być zaniedbanie, to dzisiaj chcemy, aby solidarność, rozumiana w swoim najgłębszym i wymagającym znaczeniu stała się naszym sposobem tworzenia historii aktualnej i przyszłej, w środowisku gdzie konflikty, napięcia a zwłaszcza ofiary nadużyć wszelkiego rodzaju mogłyby znaleźć pomocną dłoń, która chroniłaby ich i uwolniła od bólu [2].. Taka solidarność każe nam z kolei ujawniać wszystko, co może zagrozić integralności każdej osoby. Jest to solidarność domagająca się zwalczania wszelkich form zepsucia, zwłaszcza duchowego „ponieważ polega ono na ślepocie wygodnej i samowystarczalnej, przy której w końcu wszystko zdaje się być dopuszczalne: oszustwa, oszczerstwa, egoizm i wiele subtelnych form skoncentrowania na sobie samym, «sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości» (2Kor 11, 14)” [3]. Wezwanie św. Pawła, by cierpieć z cierpiącymi, jest najlepszym antidotum przeciwko jakiejkolwiek chęci wypowiadania nadal naszymi ustami słów Kaina: „Czyż jestem stróżem brata mego?” (Rdz 4,9).

Jestem świadomy wysiłku i pracy dokonywanej w różnych częściach świata w celu zabezpieczenia i realizacji niezbędnych działań, które zapewniłyby bezpieczeństwo i chroniłyby integralność dzieci oraz bezbronnych dorosłych, a także upowszechniania „zerowej tolerancji” i pełnej odpowiedzialności wszystkich, którzy popełniają lub ukrywają te przestępstwa. Z opóźnieniem stosujemy te, jakże niezbędne działania i sankcje, ale jestem przekonany, że pomogą one zapewnić lepszą kulturę zatroszczenia się w chwili obecnej i w przyszłości.

Wraz z tymi wysiłkami trzeba, by każdy ochrzczony czuł się zaangażowany w jakże potrzebną przemianę kościelną i społeczną. Taka przemiana wymaga nawrócenia osobistego i wspólnotowego i prowadzi nas do spojrzenia w tym samym kierunku, w którym patrzy Pan. Św. Jan Paweł II lubił mawiać: „Jeśli nasze działania rzeczywiście mają początek w kontemplacji Chrystusa, to powinniśmy umieć Go dostrzegać przede wszystkim w twarzach tych, z którymi On sam zechciał się utożsamić” [4]. Uczenie się patrzenia tam, gdzie patrzy Pan, przebywanie tam, gdzie Pan chce, byśmy byli, to nawrócenie serc na Jego obecność. Pomoże nam w tym modlitwa i pokuta. Zachęcam cały święty wierny lud Boży do modlitwy pokutnej i postu zgodnie z poleceniem Pana [5], który rozbudza nasze sumienia, naszą solidarność i nasze zaangażowanie na rzecz kultury zatroszczenia się, aby nigdy więcej nie dochodziło do wszelkiego rodzaju i postaci nadużyć.

Nie sposób wyobrazić sobie nawrócenia działania kościelnego bez aktywnego udziału wszystkich członków ludu Bożego. Ponadto, za każdym razem, gdy staraliśmy się zastępować, wyciszyć, pomijać, ograniczać lud Boży do małych elit, tworzyliśmy wspólnoty, plany, akcenty teologiczne, duchowości i struktury bez korzeni, bez pamięci, bez twarzy, bez ciała, w ostatecznym rachunku - bez życia. Ukazuje się to wyraźnie w niewłaściwym sposobie rozumienia władzy w Kościele – bardzo częstym w wielu wspólnotach, w których doszło do nadużyć seksualnych, nadużyć władzy i sumienia – jakim jest klerykalizm, ta postawa, która „nie tylko anuluje osobowość chrześcijańską, ale także dąży do pomniejszania i nie doceniania łaski chrzcielnej, jaką Duch Święty zaszczepił w sercach naszych ludzi” [6]. Klerykalizm, któremu sprzyjają zarówno sami kapłani, jak i świeccy, tworzy rozłam w ciele eklezjalnym, który sprzyja i pomaga w popełnianiu wielu złych rzeczy, które teraz potępiamy. Powiedzenie „nie” wobec nadużycia oznacza stanowcze odrzucenie wszelkich form klerykalizmu.

Zawsze dobrze jest pamiętać, że Pan „w historii zbawienia zbawił lud. Nie istnieje pełna tożsamość bez przynależności do ludu. Z tego względu nikt nie zbawia się sam, jako wyizolowana jednostka, ale Bóg przyciąga nas, biorąc pod uwagę złożoną sieć relacji międzyludzkich, które się nawiązują we wspólnocie ludzkiej: Bóg zechciał wejść w dynamikę ludową, w dynamikę ludu” [7]. Dlatego jedynym sposobem, w jaki możemy odpowiedzieć na to zło, które zniszczyło tak wiele ludzkich istnień, jest przeżywanie go jako zadania, które angażuje i dotyczy nas wszystkich, jako ludu Bożego. Ta świadomość poczucia się częścią ludu i wspólnej historii pozwoli nam uznać nasze grzechy i błędy przeszłości dzięki otwarciu pokutnemu, które pozwoli nam odnowić się wewnętrznie. Wszystko, czego się dokonuje, aby wykorzenić kulturę nadużyć z naszych wspólnot, bez czynnego udziału wszystkich członków Kościoła, nie zdoła wygenerować dynamiki potrzebnej dla zdrowej i skutecznej transformacji. Pokutny wymiar postu i modlitwy pomogą nam jako ludowi Bożemu, by stanąć przed Panem i naszymi zranionymi braćmi, jako grzesznicy proszący o przebaczenie oraz łaskę wstydu i nawrócenia, abyśmy w ten sposób wypracowali działania, które wytworzą dynamizmy zgodne z Ewangelią. Ponieważ „za każdym razem, gdy staramy się powrócić do źródeł i odzyskać pierwotną świeżość Ewangelii, pojawiają się nowe drogi, twórcze metody, inne formy wyrazu, bardziej wymowne znaki, słowa zawierające nowy sens dla dzisiejszego świata” [8].

Konieczne jest, abyśmy jako Kościół mogli rozpoznać i z bólem oraz wstydem potępić te potworności popełnione przez osoby konsekrowane, duchownych, a także przez tych wszystkich, którzy mieli misję czuwania, oraz grzechy innych osób. Świadomość grzechu pomaga nam uznać błędy, przestępstwa i rany zadane w przeszłości i pozwala nam otworzyć się i zaangażować obecnie bardziej w proces ponownego nawrócenia.

Jednocześnie pokuta i modlitwa pomogą nam uwrażliwić nasze oczy i serce na cierpienia innych oraz na pokonanie żądzy panowania i posiadania, które tak często stają się źródłem tego zła. Niech post i modlitwa otwierają nasze uszy na milczące cierpienie dzieci, młodzieży i osób niepełnosprawnych. Niech post, obdarzy nas głodem i pragnieniem sprawiedliwości i skłoni nas do podążania w prawdzie, wspierając wszystkie postępowania sądowe, które byłyby niezbędne. Chodzi o post, który nami wstrząśnie i poprowadzi nas do zaangażowania się w prawdę i miłość ze wszystkimi ludźmi dobrej woli i z całym społeczeństwem, aby walczyć z wszelkiego rodzaju nadużyciami władzy, seksualnymi i sumienia.

W ten sposób będziemy mogli ukazać powołanie, do którego zostaliśmy wezwani, aby być „znakiem i narzędziem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju ludzkiego” [9].

„Gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki” - powiedział nam św. Paweł. Poprzez postawę modlitewną i pokutną będziemy mogli wejść w osobistą i wspólnotową harmonię z tą zachętą, aby wzrosły między nami dary współczucia, sprawiedliwości, zapobiegania i zadośćuczynienia. Maryja potrafiła stać u stóp krzyża swego Syna. Nie uczyniła tego w byle jaki sposób, ale stała mocno na nogach i obok krzyża. Tą postawą wyraża swój sposób bycia w życiu. Kiedy doświadczamy pustki wywołanej przez te rany Kościoła, dobrze będzie nam wraz z Marią „przykładać się bardziej do modlitwy” [10], starając się wzrastać bardziej w miłości i wierności wobec Kościoła. Ona, pierwsza uczennica, uczy nas wszystkich, jak powinniśmy postępować w obliczu cierpienia niewinnych, bez uników i małoduszności. Patrzenie na Maryję oznacza uczenie się odkrywania gdzie, i jak musi stać uczeń Chrystusa.

Niech Duch Święty da nam łaskę nawrócenia i namaszczenia wewnętrznego, abyśmy w obliczu tego przestępstwa nadużyć mogli wyrazić naszą skruchę i naszą stanowczość, by odważnie z nimi walczyć. Watykan, 18 sierpnia 2018 r. Franciszek

PRZYPISY:

1. KARD. JOSEPH RATZINGER, Stacja Dziewiąta Drogi Krzyżowej 2005, Rzym-Koloseum. 2.Por. FRANCISZEK, adhort. ap. Evangelii gaudium, 228. 3.FRANCISZEK, adhort. ap. Gaudete et exultate, 165. 4. JAN PAWEŁ II, List ap. Novo millennio ineunte, 49 5 „Ten zaś rodzaj złych duchów wyrzuca się tylko modlitwą i postem”, Mt 17,21. 6. Por. Carta del santo Padre Francisco al Pueblo de Dios que peregrina en Chile, 31 de mayo de 2018. 7. Adhort. ap. Gaudete et exsultate, 6. 8. Adhort. ap. Evangelii gaudium,11. 9. II SOBÓR WATYKAŃSKI, Lumen gentium, 1. 10. Por. ŚW. IGNACY LOYOLA, Ćwiczenia duchowne, 319

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kielce: przygotowania młodzieży na spotkanie z papieżem Franciszkiem w Panamie

2018-08-21 19:31

dziar / Kielce (KAI)

Ok. 50 osób z całej diecezji przygotowuje się w Kielcach podczas regularnych spotkań do wyjazdu do Panamy, aby uczestniczyć w Światowych Dniach Młodzieży. Diecezja wspiera zbiórką pieniędzy na wyjazd młodzieży, który odbędzie się w styczniu 2019 roku.


- Młodzi ludzie udają się do Panamy, aby tam reprezentować diecezję kielecką, ożywić i dzielić się swoją wiarą z innymi – mówi ks. Łukasz Zygmunt, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych Diecezji Kieleckiej, odpowiedzialny za organizację wyjazdu.

Przygotowujący się do ŚDM uczestniczą od marca br. w comiesięcznych spotkaniach organizacyjno-modlitewnych, które odbywają się w kościele akademickim w Kielcach.

- Dążymy do tego, aby się zintegrowali i zbudowali wspólnotę, omawiamy sprawy logistyczne związane z wyjazdem, przybliżamy im historię Panamy i oczywiście wspólnie modlimy się w tej intencji – dodaje ks. Łukasz Zygmunt.

Z kolei pomoc finansowa diecezji, to m.in. odpowiedź na apel biskupa Jana Piotrowskiego, który w specjalnym komunikacie zachęcał wiernych, aby pomogli sfinansować kosztowny wyjazd, odpowiadając tym samym na prośbę papieża Franciszka.

Wjazd ze względu na odległość i różne opłaty jest dość kosztowny, to ok. 8 tys. zł od osoby. Wielu młodych ludzi nie będzie w stanie samodzielnie lub ze wsparciem rodziny pokryć jego kosztów. W niektórych parafiach powstał specjalny fundusz wsparcia.

Jak informują organizatorzy – są jeszcze cztery miejsca wolne.

Do wyjazdu zgłosiły się osoby z kilkunastu parafii diecezji, spora grupa jest np. z parafii św. Jana Chrzciciela w Kielcach. Są to ludzie przed 18., ale i po 30 roku życia. Są aktywni w parafiach, należą do wspólnot i ruchów katolickich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem