Reklama

Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny

2017-09-21 09:31

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 39/2017, str. 1-4

Ks. Adam Stachowicz
Ikona Dni Młodych została przekazana młodzieży z dekanatu Zawichost

Kilka tysięcy młodych ludzi przybyło na XX Spotkania Młodych Diecezji Sandomierskiej, których hasłem były słowa: „Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny”. Pielgrzymi gościli w domach u rodzin dekanatu nowodębskiego. Zlot obfitował w modlitwę, spotkania formacyjne i zabawę. W piątek 15 września młodzi zgłosili się do parafii w Tarnowskiej Woli, Nowej Dębie, Majdanie Królewskim, Komorowie i Krzątce.

Spotkanie modlitewne rozpoczęło się od Nabożeństwa Fatimskiego, które odbyło się w Nowej Dębie i Majdanie Królewskim. Poprowadzili je ks. Rafał Kobiałka i ks. Rafał Kusiak. Z młodymi modlił się bp Krzysztof Nitkiewicz, który uczestniczył w nabożeństwie w Nowej Dębie. – Tajemnice Różańca przywołują różne wydarzenia z życia Chrystusa i Maryi: radosne i bolesne, przepełnione światłem i mrokiem, naznaczone próbami i smakiem zwycięstwa. Mamy podobne doświadczenia. Czasami uginamy się pod ich ciężarem, innym znów razem tryskamy radością. Każda z tych chwil jest bezcenna, pożyteczna, wyjątkowa. Starajmy się zobaczyć w nich obecność Boga, Jego miłość i wypowiedzieć za przykładem Maryi nasze „amen” – „niech mi się stanie według Twego słowa” – mówił do młodych bp Krzysztof Nitkiewicz na zakończenie Nabożeństwa Fatimskiego.

Sobotę młodzi rozpoczęli od Mszy św. w kościołach stacyjnych i spotkania ze wspólnotą Przymierze Miłosierdzia, której członkowie przed młodzieżą odkrywali przesłanie ewangelicznych słów o wzajemnym przebaczeniu. Popołudniowe spotkanie przeniosło się do Huty Komorowskiej. W parku przy Muzeum im. Kardynała Adama Kozłowieckiego młodzi bawili się podczas kręgu radości i tańców integracyjnych. Dużym zainteresowaniem cieszył się koncert zespołu Luxtorpeda. Na wieczór organizatorzy zaplanowali adorację Najświętszego Sakramentu. Wieczór uwielbienia poprowadzili uczestnicy tegorocznego OReMuz. Z młodymi modlił się sandomierski ordynariusz, który zwracając się do nich, nawiązał do materiału filmowego nakręconego ze środka cyklonu Irma, jaki opublikowały niedawno amerykańskie służby. Zauważył, że chociaż w oku cyklonu panowały cisza i spokój,  jego uderzenie w południową Florydę i Karaiby miało straszliwą, dewastującą moc. – Cyklon Irma przypomina współczesny świat, gdzie zmieniające się błyskawicznie sytuacje, niebezpieczne zjawiska i tragiczne w skutkach decyzje są na porządku dziennym. Jeśli to wszystko nie dotyka nas bezpośrednio, trwamy w błogim spokoju i ograniczamy się do roli obserwatorów. Jesteśmy jednak ciągle w oku cyklonu. Wydaje się nam, że rzeczy, które dzieją w świecie, nas nie dotyczą, że wystarczy wiedzieć, ale nie musimy niczego robić. Jeśli już, to można wyrazić swoją opinię. Ona ma oczywiście pewne znaczenie, ale nie wystarczy. Wcześniej czy później ten cyklon bowiem w nas uderzy i wtedy odczujemy jego dewastujące skutki. W tej sytuacji jedynym ratunkiem jest dla nas Chrystus. Dlatego powierzmy się Panu Jezusowi. Zamknijmy drzwi naszego serca na zło, a jednocześnie zwyciężajmy je dobrem. Zatroszczmy się nie tylko o siebie, ale i o innych – mówił hierarcha. Wieczór zakończyła modlitwa apelowa.

Reklama

Wieńczącym wydarzeniem była niedzielna Msza św. w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Nowej Dębie sprawowana przez kapłanów przybyłych z młodzieżą i miejscowych duszpasterzy, której przewodniczył biskup ordynariusz. Mówił w kazaniu o pięknie życia we wspólnocie z innymi, a także o związanych z tym trudnościach. Zauważył, że nie uniknęli ich nawet apostołowie. Przypominając Chrystusowe wezwanie do przebaczenia, które jest gwarancją harmonii w Kościele i w społeczeństwie, kaznodzieja podkreślił, że chodzi tutaj o przebaczenie z całego serca i bez żadnych ograniczeń. – Można powiedzieć, że synonimem słowa „przebaczać” jest słowo „kochać”, przebaczam równa się kocham. Bez miłości przebaczenie pozostaje formułką, którą określają czasami wyroki sądu, z nakazem jej opublikowania w środkach masowego przekazu. Takie przebaczenie niczego nie zmienia na lepsze. Skonfliktowane osoby myślą o sobie tak samo negatywnie, jak wcześniej, a może i gorzej. Tymczasem przebaczenie powinno prowadzić do tego, że od tej chwili jesteśmy znowu razem – mówił do młodych bp Nitkiewicz. – Dlatego nie bójmy się być dobrzy dla tych, którzy zawinili wobec nas. Zobaczymy w nieprzyjacielu potencjalnego sprzymierzeńca. Dajmy mu szansę, jedną, drugą, trzecią…, nigdy go nie przekreślajmy. Zamiast powalać przeciwnika, pozwólmy mu odczuć, że go kochamy. Przecież sami doświadczamy stale Bożego przebaczenia, począwszy od momentu chrztu, przez sakrament pokuty oraz w niezliczonych innych sytuacjach. Nie bójmy się być dobrzy i nie stawiajmy naszej dobroci żadnych ograniczeń – apelował biskup.

Na zakończenie Mszy św. bp Krzysztof Nitkiewicz przekazał ikonę Chrystusa Nauczyciela delegacji władz miejskich i młodzieży z Zawichostu, gdzie odbędą się przyszłoroczne Spotkania Młodych Diecezji Sandomierskiej.

– Młodzi już od 20 lat spotykają się, by wspólnie modlić się, doświadczać bycia we wspólnocie i cieszyć się sobą nawzajem. Jak możemy zobaczyć, młodzi chcą przyjeżdżać na takie spotkania, chcą być razem, bo we wspólnocie czują się mocni i doświadczają Bożej miłości. Te spotkania to także czas ewangelizacji, czas, w którym Bóg rzuca swoje ziarno, swoje Słowo, aby ono w czasie przynosiło owoc. Już dziś zapraszamy za rok do Zawichostu – podsumował ks. Marian Bolesta, diecezjalny duszpasterz dzieci i młodzieży.

Tagi:
młodzi

4 tys. osób na Apelu Młodych

2018-09-16 13:21

rm / Radom (KAI)

Ponad 4 tysiące osób wzięło udział w Apelu Młodych, który odbył się na pl. Corazziego w Radomiu. Tegoroczne spotkanie było jednocześnie przygotowaniem do Światowych Dni Młodzieży, które w 2019 roku odbędą się w Panamie. Obok koncertu był czas na modlitwę przed Najświętszym Sakramentem w tzw. strefie ciszy w Parku Kościuszki.

Piotr Drzewiecki
Młodzi są przyszłością Kościoła

Organizatorem Apelu Młodych i koncertu "Nieziemskie Granie" już po raz ósmy było Duszpasterstwo Młodzieży i Fundacja "Młodzi Radom". - To cudowne spotkanie nie tylko dla młodych, ale dla wszystkich, którzy chcą się spotkać, czy pomodlić się w strefie ciszy. „Bóg, który jest” - to hasło tego spotkania. Często o Nim zapominamy w codziennym życiu, a On chce być częścią naszego życia. Przez to spotkanie modlimy się także w intencji dobrego przeżycia Światowych Dni Młodzieży w Panamie i Synodu poświęconego młodym - mówił ks. Mariusz Wilk, diecezjalny duszpasterz młodzieży.

Biskup radomski Henryk Tomasik wyraził wdzięczność, że tyle dobra jest w ludzkich w sercach. - Bóg obdarowuje młodych pragnieniem wiary, doświadczenia wspólnoty i budowania Kościoła. Dokonuje się to poprzez Apel Młodych. Dostrzegamy tutaj, że młodzi pragną być we wspólnocie, nie tylko na radosnym śpiewie, ale również klęcząc przed Najświętszym Sakramentem - powiedział ordynariusz radomski.

W Apelu Młodych uczestniczyła grupa osób, która wybiera się na Światowe Dni Młodzieży w Panamie. Wśród nich Maria Styczyńska ze Starachowic, Wiktoria Stępień i Aleksandra Szczepańska, obie z Radomia. - Czekamy na niezwykłe spotkanie z młodymi z całego świata. To spełnienie naszych marzeń. Być we wspólnocie ludzi wierzących, będzie niezapomnianym przeżyciem – powiedziały przyszłe uczestniczki ŚDM w Panamie.

Gościem wydarzenia był aktor i mistrz teatru bez słowa Ireneusz Krosny. - Gdyby nie wiara, nic nie miałoby sensu. Dlatego wiara w Chrystusa jest tym, co nadaje życiu sens, że warto zakładać rodzinę, mieć dzieci. Największy sens mają relacje z żoną i dziećmi. Jeśli kochamy, to relacje przetrwają. Nie żałujcie czasu na budowanie relacji, kierujcie się w życiu Ewangelią, a będziecie mieli szczęśliwie życie – mówił do młodych Ireneusz Krosny.

Na scenie wystąpiła też formacja Wyrwani z Niewoli. Apel Młodych prowadzili Olga Nawara i Kamil Milczarek. Na koniec odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu oraz wspólne wyznanie wiary. W czasie koncertu w Parku Kościuszki urządzono Strefę modlitwy i pojednania. Tutaj odbywała się modlitwa przed polowym ołtarzem z wystawioną monstrancją oraz spowiedź.

Przed Apelem Młodych w Radomskim Klubie Środowisk Twórczych i Galerii Paweł Domagała, aktor i piosenkarz, poprowadził spotkanie z Joanną Czaplą, autorką książki pt. "ACZkolwiek - kocham życie". Joanna choruje na rdzeniowy zanik mięśni. Porusza się na wózku inwalidzkim, oddycha za pomocą respiratora. Napisana przez nią książka to bardzo szczera i osobista autobiografia, mówiąca o tym, kim jest, co myśli, czuje i jak przeżywa swój świat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież u św. Marty: pasterz jest pokorny, współczuje i modli się, gdy jest oskarżony

2018-09-18 13:45

st (KAI) / Watykan

Na Jezusa, którego władza była owocem pokory i współczucia jako wzór dla pasterzy wskazał Franciszek podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Ojciec Święty nawiązał do czytanego we wtorek 24 tygodnia zwykłego fragmentu Ewangelii św. Łukasza (Łk 7,11-17), mówiącego o wskrzeszeniu młodzieńca z Nain, jedynego syna matki, która była wdową.

Grzegorz Gałązka

Papież podkreślił, że Pan Jezus miał autorytet u ludu nie ze względu na głoszoną doktrynę, ale ponieważ był cichy i pokornego serca, był blisko ludzi. Natomiast uczeni w Prawie uczyli z katedry i byli coraz dalej o ludzi, mnożąc w nieskończoność przepisy rytualne.

„Ewangelie ukazują nam, że gdy Jezus nie był z ludem, to był z Ojcem, by się modlić. Większość czasu spędzał w drodze, z ludźmi. Dotykał ludzi, brał ich w ramiona, patrzył w oczy, słuchał ludzi. Był blisko i to dawało mu autorytet” – zauważył Franciszek.

Ojciec Święty zauważył, że ewangelista Łukasz podkreśla „wielkie współczucie” Jezusa dla samotnej owdowiałej matki, której syn umarł.

„Są dwie cechy tego współczucia, które chciałbym podkreślić: łagodność i czułość. Jezus mówi: «uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem»(Mt 11,29): łagodne serce. Ta cichość. Był łagodny, nie beształ, nie karał ludzi” – powiedział papież. Jednocześnie przypomniał, że Pan Jezus unosił się gniewem, kiedy zobaczył, że przekupnie zamieniają świątynię - dom Jego Ojca - w jaskinię zbójców, ale wypływało to z umiłowania Ojca.

Franciszek podkreślił czułość Jezusa, który na widok wdowy użalił się nad nią i rzekł do niej: „Nie płacz”. Wskazał, że Pan czyni podobnie wobec nas, ponieważ jest blisko, pośród ludu, jest pasterzem. Dodał, że innym gestem czułości było oddanie wskrzeszonego syna jego matce.

Ojciec Święty zaznaczył, że Jezus jest ikoną pasterza. Od Niego duszpasterze powinni się uczyć bliskości wobec ludzi, a nie otaczać się małymi grupkami możnych, ideologów. „Tacy zatruwają nam duszę” – przestrzegł papież.

Franciszek zauważył, że w chwilach męki Jezus zachowywał tę postawę pokory, łagodności, bliskości, zdolności do współczucia, czułości.

„Kiedy ludzie Go znieważali w Wielki Piątek i krzyczeli: «Ukrzyżuj Go», milczał, bo miał współczucia na tych ludzi oszukanych przez posiadających pieniądze, władzę ... Milczał. Modlił się. Pasterz w chwilach trudnych, w czasach, gdy szaleje diabeł, gdy jest oskarżany przez Wielkiego Oskarżyciela za pośrednictwem wielu ludzi, wielu możnych, cierpi, oddaje swe życie i modli się. I Jezus się modlił. Modlitwa prowadziła Go także na krzyż, z odwagą: i nawet tam potrafił być blisko i uleczyć duszę łotra” – przypomniał Ojciec Święty.

Na zakończenie swej homilii papież zachęcił do ponownego odczytania fragmentu proponowanego przez liturgię, by dostrzec na czym polega autorytet Jezusa. „Prośmy o łaskę, abyśmy my wszyscy, pasterze mieli ten autorytet będący łaską Ducha Świętego” – powiedział Franciszek na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Spotkanie z Jerzym Filipem Sztuką

2018-09-18 21:06

Ks. Mariusz Frukacz

Jak pamiętać? Jest pamięć indywidualna, zbiorowa i narodowa, mówił Jerzy Filip Sztuka, artysta plastyk, rzeźbiarz, medalier, który 18 września wieczorem był gościem 79. spotkania z cyklu "Z Janem Pawłem II ku przyszłości" w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie.

Marian Florek/Niedziela

„Jerzy Filip Sztuka, to ważna postać dla kultury polskiej. Jest dla nas wyróżnieniem, że jego prace możemy dzisiaj pokazać w naszym muzeum” - mówił na początku spotkania Krzysztof Witkowski, twórca i dyrektor muzeum.

W spotkaniu wzięła udział m. in. najbliższa rodzina artysty. Spotkanie było połączone z jubileuszem 50 – lecia pracy zawodowej i artystycznej Jerzego Filipa Sztuki.

„Ojciec stworzył cały świat, w którym się wychowałem i uczyłem się patrzenia także na kulturę. To dzięki ojcu dzisiaj potrafię tak a nie inaczej patrzeć na świat” – mówił syn artysty Marcin.

Zobacz zdjęcia: Spotkanie z Jerzym Filipem Sztuką

„Tata jest wiarygodny poprzez swoje człowieczeństwo” – dodał syn Jacek.

Natomiast żona Krystyna podkreśliła m. in. że małżeństwo to pewna forma ciągłej kreacji”.

W części artystycznej spotkania wystąpili członkowie rodziny artysty.

Jerzy Filip Sztuka opowiadając o swojej twórczości podkreślił m. in. fascynację twórczością Haliny Poświatowskiej, Dantego. – Szczególną postacią, która jest obecna w mojej twórczości jest św. o. Pio. Medal z wizerunkiem padre Pio podarowałem Janowi Pawłowi II, podczas spotkania w Watykanie. – mówił Jerzy Filip Sztuka i dodał, że „ważne jest ciągłe poszukiwanie, pogłębianie wiary”.

Podczas spotkania został otwarty wernisaż wystawy jubileuszowej „Pamięć zapisana w brązie”. Na wystawie zaprezentowane zostaną medale, rzeźby i reliefy Jerzego Filipa Sztuki, m. in. dotyczące Jana Pawła II.

Jerzy Filip Sztuka to artysta ur. 1943 roku w Częstochowie, specjalista z zakresu reklamy wizualnej, projektowania graficznego, wzornictwa przemysłowego i kształtowania przestrzeni. Absolwent, a od. 2000 r. profesor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Do 2012 r. był pracownikiem naukowo-badawczym uczelni częstochowskich, warszawskich i radomskich. Współorganizator i pierwszy dyrektor Wydziału Artystycznego Wyższej Szkoły Pedagogicznej (obecnie Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza) w Częstochowie. Wykładowca Politechniki Częstochowskiej. Swoje prace prezentował na licznych wystawach indywidualnych i zbiorowych na całym świecie.

W twórczości artysty obecny jest wymiar sakralny, tak jak m. in. w medalu przedstawiającym modlitwę codzienną „Ojcze nasz”. Dzieła artysty pokazują także piękno świata, przyrody, stawiają pytania o sens ludzkiego życia, obecność Tajemnicy, Boga.

Wystawa w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II jest wystawą przekrojową, pokazującą dokonania Jerzego Filipa Sztuki na przestrzeni lat 1968 - 2018.

Pierwsze spotkanie w ramach cyklu „Z Janem Pawłem II ku przyszłości” odbyło się 18 marca 2012 r. Jego gościem był abp Mieczysław Mokrzycki metropolita lwowski i wieloletni sekretarz papieża.

W ramach spotkań, które odbywają się każdego 18. dnia miesiąca, swoimi wspomnieniami o Janie Pawle II dzielili się m.in. Arturo Mari – fotograf papieski, abp Stanisław Nowak, Eugeniusz Mróz - kolega szkolny Karola Wojtyły, ks. Roman Szpakowski – prezes Stowarzyszenia Wydawnictw Katolickich, dr Roberto Mari, Stanisław Markowski, Mariusz Drapikowski, dr Wanda Półtawska, prof. Gabriel Turowski, Jan Pietrzak, o. Jerzy Tomziński, dr inż. Antoni Zięba, ks. inf. Ireneusz Skubiś, br. Marian Markiewicz, Karolina Kaczorowska, bp Antoni Długosz, ks. prof. Waldemar Chrostowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem